czwartek, 24 września 2015

DRUGI WPIS O DEKALOGU


        Jest pośrednikiem w zbawieniu  " Zakon Pański jest doskonały,nawracający duszę",(Ps.19,8) Duch Święty wykorzystuje zakon aby doprowadzić nas do Chrystusa. Abyśmy poczuli pragnienie zbawienia, które może dać nam tylko Chrystus. a w zakonie widzimy swoje grzechy jak w lustrze, zauważamy cały brud grzechu wyrokiem, za który jest śmierć wieczna bez możliwości zbawienia i życia wiecznego jeśli sobie uświadomimy tą prawdę to będziemy szukać ratunku a tym ratunkiem jest Jezus Chrystus, który pzebacza wyznane Mu grzechy i daje nam zbawienie z łaski za darmo.
        Powstrzymuje zło i przynosi błogosławieństwo  w Starym Testamencie opisane jest jak Bóg często błogosławił narodom i poszczególnym osobom stosownie do ich posłuszeństwa zakonowi Pismo Święte głosi: " Sprawiedliwość wywyższa lud, lecz grzech jest hańbą narodów".(14,34;16,12).  Ludzie odmawiający posłuszeństwa Bożym przykazaniom popadali w nieszczęścia (Ps,89,31-33). " Klątwa Pana spoczywa na domu bezbożnego, Lecz błogosławi On mieszkaniu sprawiedliwych ( Przyp.3,33) .Ta sama generalna zasada sprawdza się i dzisiaj.
       Wieczność prawa. " Dlatego,że moralne prawo dziesięciu przykazań jest odbiciem Bożego charakteru, jego zasady nie są czasowe lub sytuacyjne, lecz absolutne, niezmienne i ustawicznie obowiązujące ludzkość. Chrześcijanie na przestrzeni wieków zdecydowanie wspierali prawdę o wieczności Bożego zakonu i mocno potwierdzali jego ciągłą wartość i ważność".
       Prawo przed Synajem  Prawo istniało zawsze ale nie było potrzeby spisywania go zanim nie odeszli ludzie tak daleko od Boga i Jego przykazań, że zapomnieli je prawie całkowicie w niewoli egipskiej. Ponieważ "grzech jest przestępstwem zakonu",(I Jana 3,4) to Lucyfer i jego aniołowie są świadectwem istnienia prawa przed stworzeniem ziemi i ludzi (ll Piotra 2,4). Dla Adama i Ewy pełnienie woli Bożej było czymś naturalnym ponieważ Bóg przy ich stworzeniu zaszczepił  do ich umysłów zasady prawa moralnego a ich przestępstwo wprowadziło grzech do rodziny ludzkiej(II Piotra 2,4). Mówiąc o Abrahamie Bóg rzekł: "Abraham był posłuszny głosowi mojemu i strzegł tego,co mu poleciłem,przykazań moich,przepisów moich i praw moich.(I Mojż.26,5).  Mojżesz jeszcze przed Synajem nauczał Bożych ustaw i praw(II Mojż.16;18,16). A więc prawo znane było już przed górą Synaj.  Ludzie wiedzieli że czyny zakazane przez prawo były złe. Bóg już wcześniej musiał zaznajomić ludzi z dziesięcioma przykazaniami
        A potem na Synaju zostało to prawo spisane przez palec Boży na kamiennych tablicach i dane Mojżeszowi aby naród wiedział i pamiętał a raczej nie zapomniał o prawie Bożym.które ukazuje grzech i prowadzi do Jezusa Pana i Odkupiciela.
          Dekalog a krzyż Chociaż śmierć Chrystusa położyła kres prawu ceremonialnemu, to umocniła zakon dziesięciu przykazań. Chrystus zdjął przekleństwo zakonu poprzez uwolnienie wierzących od jego potępienia. Ale to nie uwolniło ludzi od posłuszeństwa zakonu i nie pozwoliło na łamanie jego zasad. Paweł nawołujących wierzących do świętego życia, wzywa nas do oddania siebie Bogu jako "oręż sprawiedliwości", zapewniając przy tym:" albowiem grzech nad wami panował nie będzie, bonie jesteście pod zakonem  lecz pod łaską. (Rzym 6,13.14)
. tak więc chrześcijanie zachowują prawo boże nie po to, aby zdobyć zbawienie. "Tak długo jak długo człowiek pozostaje pod zakonem  pozostaje również pod panowaniem grzechu gdyż zakon nie może nikogo wybawić ani od potępienia ani od mocy grzechu. Ale wszyscy,którzy są pod łaską,otrzymują nie tylko wyzwolenie z potępienia( Rzym 8,1) lecz także moc do zwycięstwa (Rzym 6,4) i dlatego grzech już nad nimi nie panuje". Paweł powiedział: " Końcem zakonu jest Chrystus,aby był usprawiedliwiony każdy kto wierzy "(Rzym10,4) Śmierć Chrystusa wzmocniła zakon,wywyższyła jego powszechny autorytet. Gdyby dekalog został zmieniony to On nie musiał by umierać. Ale dlatego, że prawo to jest doskonałe i niezmienne,musiała nastąpić śmierć jako kara za jego przestąpienie. Swoją śmiercią na krzyżu Chrystus w pełni zaspokoił to żądanie i umożliwił życie wieczne wszystkim tym, którzy przyjmują tę Jego ofiarę.
           Chrystus a prawo  " Pragnę czynić wolę twoją, Boże mój a zakon Twój jest we wnętrzu moim". (Ps40,9;Hebr.10,5.7) To słowa Jezusa gdy był tu na ziem i nie zgrzeszył ani razu gdy chodził pośród ludzi i nauczał zawsze był posłuszny woli Ojca i zachowywał przykazania, dając nam wzór do naśladowania. On powiedział: "Zaprawę powiadam wam.dopóki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie (Mat.5,18) Podstawą zakonu jest miłość. Boga należy miłować z całego serca,duszy i myśli a bliźniego swego jak siebie samego (Mat.22, 37.38) .Jezus pragnął aby Jego naśladowcy miłowali nie tak jak świat tłumaczy to słowo-- miłością samolubną czy sentymentalną. Chcąc wyjaśnić miłość o jakiej mówił, dał nowe przykazanie (Jan,13,34). To nowe przykazanie nie miało zająć miejsca Dekalogu, tylko pozostać dla wierzących " przykładem prawdziwej ,j niesamolubnej miłości, takiej,jakiej nigdy nie było na tej ziemi" . W takim sensie  to przykazanie jest określone jako nowe. Jezus wezwał wszystkich swoich uczniów do miłości, takiej w powszechnym zrozumieniu, ale także aby się wzajemnie miłowali tak,jak On ich umiłował miłością bezwarunkową.(Jan 15,12). Jest to jeszcze jeden dowód tego jak Chrystus wywyższył prawa swego Ojca.
        Posłuszeństwo objawia taką miłość  Jezus powiedział: "Jeśli mnie miłujecie przykazań moich przestrzegać będziecie ( Jan 14,15)." Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie trwać będziecie w miłości mojej ,jak i ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości Jego".(Jan 15,) Tylko wtedy, gdy trwamy w Chrystusie,jesteśmy w stanie objawić z serca płynące posłuszeństwo. "Jak latorośl sama z siebie nie może wydać owocu, jesli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy,jesli we mnie trwać nie będziecie" --powiedział Jezus. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu bo beze mnie nic uczynić nie możecie".(Jan 15,4.5). Jeśli chcemy zamieszkać w Chrystusie musimy dołączyć do przymierza, (które zawarł za nas z Ojcem na krzyżu), poprzez chrzest i przeżyć to o czym pisał Paweł " Żyję więc już nie ja ale żyje we mnie Chrystus"(Gal. 2,20). Wobec tych,którzy osiągną ten stan Chrystus może wypełniać swoją obietnicę przymierza: "Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je,i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem"( Heb.8,10).
          Błogosławieństwa posłuszeństwa   Posłuszeństwo rozwija chrześcijański charakter i wpływa na dobre samopoczucie,przyczynia się też do wzrostu wiary u wierzących jako nowo narodzone niemowlęta w wierze, oraz ich przemiany na podobieństwo Chrystusa (I Piotra 2,2; i II Kor. 3,18) ta przemiana grzesznika w dziecko Boże jest efektywnym świadectwem mocy Chrystusa. W Piśmie Świętym jest powiedziane, że "błogosławieństwo" jest nad wszystkimi,którzy mają upodobanie w zakonie Pana i zakon Jego rozważają dniem i nocą (Ps.1,2).
          Błogosławieństwa wynikające z posłuszeństwa:
1) Głęboka mądrość (Ps. 119,98.99).
2) Pokój  (Ps.119,165; Iz.48,18)
3) Sprawiedliwość (V Mojż.6,25)
4) Czyste moralne życie (Przyp.7,1-5)
5) Poznanie prawdy(Jan 7,17)
6) Ochrania przed chorobami (II Mojż.15,26)
7) Długowieczność ( Przyp.3,1.2;4,10,22)
8) Zapewnienie wysłuchania modlitw (I Jana3,22 por.Ps.66,18)
      Bóg zapraszając nas do prowadzenia posłusznego życia obiecuje nam obfite błogosławieństwa w(III Mojż.26,3-10; V Mojż.28,1-12). Gdy pozytywnie reagujemy,stajemy się Jego szczególną własnością- "królewskim kapłaństwem i narodem świętym" (II Mojż.19,3.6, por.I Piotra 2,5.9) wywyższonym ponad wszystkie narody ziemi', " głową a nie ogonem" (V Mojż. 28,1.13".
        Czy nie warto żyć tak jak nam nasz Pan wskazuje i uczy poprzez swoje Słowo? On chce dla nas zawsze jak najlepiej. Tylko na naszym Panu  Bogu nigdy się nie zawiedziemy, to jest jedyna nasza ostoja i trwały punkt według którego możemy zawsze sprawdzić kierunek naszego życia, a w razie potrzeby zawrócić ze złej drogi prosto w szeroko otwarte ramiona naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa.Żyjmy tak abyśmy nie zasmucali Tego, który dla nas swoje życie poświęcił.
          Panie obdaż nas swoją mądrością abyśmy zawsze trzymali się Twojej drogi i Twojej ręki ponieważ my jesteśmy twoje dzieci i jak dzieci pragniemy być prowadzeni przez życie aż dorośniemy "do pełni chrystusowej". Ponieważ naszym celem jest żyć z Tobą tam gdzie Ty Jesteś. Dziękuję za wysłuchanie mojej modlitwy  Amen.

.



























wtorek, 22 września 2015

DEKALOG

                   

                           

                                               Dekalog czyli Prawo Boże

Zapisane jest ono w II księdze Mojżeszowej 20,2-17.
Istota Prawa 
   Jest odzwierciedleniem Bożego charakteru,Dziesięć Przykazań to moralne,duchowe, zrozumiałe, uniwersalne zasady. Pismo Święte w prawie Bożym upatruje Jego atrybuty. Tak jak Bóg " zakon Pana jest doskonały", a
 "świadectwo Pana jest wierne" (Psalm 19,8). "Zakon jest święty i przykazanie jest święte, i dobre" (Rzym7,12). " Wszystkie Twe przykazania są prawdą. od dawna wiem o przykazaniach Twoich,że ustanowiłeś je na wieki" (Ps.119,151.152) Zaprawdę "wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe" (Ps.119,172.)
 Jest prawem moralnym
      Dziesięć przykazań stanowi Boży wzorzec postępowania ludzkości. określają one nasz stosunek wobec Boga i Odkupiciela jak też nasze obowiązki w stosunku do bliźnich. Przestąpienie prawa Bożego Pismo Święte nazywa grzechem ( I Jana 3,4).
 Jest to prawo duchowe
       "Zakon jest duchowy (Rzym7,14) Z tego względu mogą go zachować ci, którzy też są duchowi,którzy mają owoc Ducha (Jan 15,4; Gal.5,22.23). To duch Boży daje nam moc do czynienia Jego woli ((Dz.1,8;Ps.51,11-13). Mieszkając w Chrystusie otrzymujemy siłę niezbędną do wydania owocu dla Jego chwały.( Jan15,5). Prawa wydane przez ludzi dotyczą tylko jawnych czynów. Ale przykazania są "bardzo szerokie" (Ps.119,96 BG). dotykają naszych tajemnych myśli,pragnień i emocji, takich jak zazdrość, nienawiść,żądza i ambicja. W Kazaniu na Górze Jezus podkreślił duchowy wymiar zakonu. Objawił,
że przestępstwo rodzi się w sercu (Mat,5,21.22.27.28;Mar.7,21-23).
Pozytywne prawo
        Dekalog jest czymś o wiele więcej niż tylko krótką serią zakazów. Prawo Dekalogu nie powinno być "rozpatrywane z podkreśleniem zakazów,ale z wyeksponowaniem miłosierdzia. Jego zakazy są pewną gwarancją szczęścia wynikającego z posłuszeństwa. Przyjęte w Chrystusie prawo kształtuje w nas czystość charakteru, który przyniesie radość na całe wieki. Dla człowieka posłusznego zakon jest murem obronnym.Widzimy w nim dobroć Boga, który objawiając ludziom niezmienne zasady sprawiedliwości,stara się osłonić przed złem wynikającym z przestępstwa prawa".
Podstawowe zasady
        Dziesięć przykazań  to suma wszelkich słusznych zasad mających zastosowanie do całej ludzkości. We wszystkich czasach Pismo Święte poucza: "Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka" (Kazn.12,3).  Bóg dając Dekalog Mojżeszowi na górze Synaj umieścił je na dwóch tablicach. Pierwsza tablica reguluje naszą powinność wobec Stwórcy i  pierwszych czterech przykazaniach   natomiast na drugiej znajduje się sześć przykazań to regulacja naszych obowiązków wobec ludzi. Ten podział wynika z podstawowych zasad miłości w oparciu, o które funkcjonuje Boże Królestwo. "Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego jak siebie samego".(Łuk.10,27)  " Wszyscy,którzy żyją w oparciu o te zasady,będą w całkowitej harmonii z Dekalogiem,ponieważ przykazania w sposób bardziej szczegółowy wyrażają te właśnie zasady.
         Pierwsze przykazanie, kieruje uwagę na służbę jedynemu prawdziwemu Bogu
         Drugie zabrania bałwochwalstwa  .
       Trzecie przestrzega przed brakiem szacunku i krzywoprzysięstwem, które łączy się z wzywaniem   Bożego imienia
         Czwarte przypomina o święceniu szabatu i przedstawia Boga jako Stworzyciela nieba i ziemi

       Piąte wymaga od dzieci czci dla rodziców jako istot,którym Bóg zlecił,by Jego objawioną wolę przekazały kolejnym pokoleniom (V Mojż.4,6-9;6,1-7)
          Szóste stoi na straży świętości życia.
          Siódme zaleca czystość i strzeże więzi małżeńskie
          Ósme ochrania własność
          Dziewiate strzeże prawdy i zakazuje krzywoprzysięstwa
          Dziesiąte sięga do korzeni ludzkich stosunków. zakazuje tego o należy do drugiego człowieka.

        Dla tych, którzy miłują Boga przykazania nie są uciążliwe ( IJana5,3). Przestępcami prawa są ci, którzy uważają je za ciężkie brzemię, Dlatego że grzeszny umysł nie poddaje się zakonowi Bożemu bo też nie może ( Rz.8,7).
        Cel zakonu  Bóg dał swoje Prawo, aby obdarować swój lud obfitością błogosławieństw i prowadzic go do zbawiennej społeczności z sobą.
          W zakonie Bóg objawia swoją wolę wobec człowieka, przykazania domagają się  doskonałego posłuszeństwa ponieważ " ktokolwiek(....) zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego" (Jak. 2,10). posłuszeństwo to jest istotne dla naszego zbawienia. Sam Chrystus powiedział: "Jeśli chcesz wejść do żywota, Przestrzegaj przykazań. (Mat, 19,17). Takie posłuszeństwo jest tylko możliwe dzięki  mocy Ducha Świętego zamieszkującego w człowieku.
           Jest podstawą Bożego przymierza  to Mojżesz nazwał dziesięć przykazań Tablicami Przymierza, podkreślając tym samym ich znaczenie jako podstawy przymierza wiecznego ( V Mojż.9,9;4,13).
           Pełni funkcję podstawy sądzenia  Tak jak Bóg Przykazania Jego są sprawiedliwe(Ps.119,172) dlatego zakon jest wzorem sprawiedliwości. Każdy z nas będzie sądzony  przez te sprawiedliwe zasady a nie według własnego sumienia. W Biblii czytamy: "Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań bo to jest obowiązek każdego człowieka. Bóg bowiem odbędzie sąd nad każdym czynem, nad każdą rzeczą tajną - czy dobrą, czy złą (Kazn.12,13.14). Dlaczego nie według własnego sumienia będziemy sadzeni? ponieważ sumienia są różne według Pisma (I Kor.8,7;Tyt. 1,15; Hebr.10,22; I Tym. 4,2) "słabe", "skalane" "złe" lub "naznaczone piętnem występku". Sumienie mówi nam że powinniśmy czynić to ,co  prawe, ale nie mówi nam co jest prawe. Jedynie sumienie uregulowane przez wielki Boski wzorzec - Jego Prawo - może zachować nas od zejścia na drogę grzechu.
           Wskazuje grzech bez dziesięciu przykazań ludzie nie są w stanie dostrzec Bożej świętości,swojej własnej winy ani  odczuć potrzeby skruchy. Nie zdają sobie sprawy że są zgubieni  ani też nie odczuwają potrzeby pojednawczej krwi Chrystusa.
            Zakon funkcjonuje jak zwierciadło, by pomóc ludziom zobaczyć ich prawdziwe położenie (Jak.1,23-25). ci którzy weń spoglądają widzą defekty swojego charakteru w odróżnieniu od charakteru Boga. W ten sposób zakon moralny zaświadcza, że cały świat jest winny przed Bogiem( Rzym 3,19). I każdy człowiek jest w pełni odpowiedzialny wobec Niego. "Przez zakon jest poznanie grzechu"( Rzym 3,20). gdyż "grzech jest przekleństwem zakonu"(I Jana 3,4).



c.d.n.



poniedziałek, 14 września 2015

Moje życie po 3 latach i 7 miesiącach od operacji

       Dawno nie pisałam o tym jak się czuję po tylu latach od wstawienia bajpasów. Jak już wcześniej pisałam cały czas szukam dobrych dla mnie leków naturalnych, którymi zastępuję farmakologiczne, leki szkodliwe dla organizmu i o strasznych działaniach ubocznych.Obecnie biorę bardzo ciekawą witaminę  a przede wszystkim pomocną w leczeniu miażdżycy jest to witamina K2 która rozpuszcza płytkę miażdżycową
zabierając z niej wapń i przewożąc go do kości tam gdzie powinien się wbudować a nie w tętnice. A właśnie ostatnio dowiedziałam się z czego tak naprawdę zbudowana jest płytka miażdżycowa okazuje się że: najwięcej w płytce jest wapnia ,potem trochę skrzepów krwi i trochę cholesterolu 
     .Dlaczego wapń? Ponieważ do właściwego zagospodarowania wapnia w organizmie potrzebna jest witamina K2. Jak to się odbywa? po dostarczeniu wapnia z jedzeniem do organizmu witamina D3 pomaga we wchłanianiu go z jelit do krwi, ale gdy nie ma witaminyK2 wapń idąc po najmniejszej linii oporu trafia do tkanek miękkich, do złogów w stawach nerkach wątrobie a najczęściej wędrując w tętnicach napotyka  uszkodzoną wewnętrzną tkankę  przez homocysteinę czy cukier i tam się odkłada tworząc płytki. Natomiast witamina K2 jest takim wózeczkiem który zabiera wapń ze złogów gdziekolwiek się znajdują w organizmie i dowozi do kości ,zębów i tam gdzie jest jego miejsce. Już nie krąży niezagospodarowany po organizmie i właśnie w ten sposób leczy miażdżycę tętnic co wypraktykowałam na sobie.Odkąd biorę witaminę K2 unormowało mi się ciśnienie krwi czyli tętnice zaczęły spełniać swoje funkcje stając się czyste i bardziej elastyczne. Przyznam się że nie tylko witK2 ale też D3 biorę a poza tym silny antyoksydant Astaksantynę oraz koenzym Q10 100mg. bez którego moje serce nie ma siły bić a ja nie mam siły chodzić i wraca mi niedotlenienie serca,które objawia się dławicą bolesną. Ale te wszystkie leki ziołowe nie mają skutków ubocznych i już żyję trzy lata i siedem miesięcy od operacji i jestem w miarę dobrej formie a nie spełniły się przewidywania p. doktora że takie osoby żyją około dwóch lat . Ja cieszę się z tego bardzo.
         Może jeszcze napiszę coś o homocysteinie. Jak przeczytałam w ulotce znalezionej w aptece to właśnie homocysteina jest głównym źródłem kłopotów z tętnicami. To ona uszkadza tętnice gdy jest jej za duży. poziom w organizmie a łatwo ją unieszkodliwić w bardzo prosty i nie drogi sposób. Wystarczy zadbać o witaminę B12,B6 i B9 czyli kwas foliowy,oraz biotynę znajdującą się w burakach. i nie mamy się co martwić o nadmiar homocysteiny. Można sobie zbadać jej poziom u nas w laboratorium przy szpitalu takie badanie kosztuje 26 zł. tylko prywatnie, za odpłatnością, ale można .Poza tym cały czas biorę wit C 1000 bez względu na porę roku. ostatnio zaczęły mi puchnąć nogi więc kupiłam ruszczyk kolczasty 2x2tabl. i już jest w porządku. Ruszczyk można kupić w aptece pod nazwą Cyklovena. Dziś to już koniec mojego pisania.
 .
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

wtorek, 8 września 2015

Powrót do codzienności

       Jak nie było deszczu to wszyscy patrzyli w niebo i wyglądali choć małej chmurki a tu nic, tylko słoneczko grzeje aż człowiek jest zlany potem jak by wyszedł z wody. Jakże drzewa i wszystkie rośliny czekały na deszcz to my ludzie nie umiemy sobie tego wyobrazić. A zwierzęta?Im też nie było lekko bo tam gdzie dotychczas przychodziły napić się wody zastawały suche dno a w rzece ledwie gdzie nie gdzie trochę wody i płyciutki strumyk, który był tak płytki, że jak chciało się napić to z wodą wciągał się piasek, nic przyjemnego. Mam znajomą, która mieszka na peryferiach miasta . Opowiadała mi, że zwierzęta nie mają co pić a bociany czym się żywić. To co żyło w wodzie i było ich pożywieniem teraz zniknęło wraz z wodą. Ona bardzo lubi zwierzęta więc wynosiła im wodę aby choć trochę pomóc tym bezbronnym stworzeniom Bożym. 
       Ale wszystko się kończy susza też i od kilku dni przechodzą deszcze i to bardzo dobre bo nie ulewy tylko spokojne opady, które wsiąkają w ziemie tam gdzie spadną. No tak;starsze pokolenie ,które cierpi na choroby reumatoidalne odczuwa zmianę pogody w kościach, ale to jest nic naprzeciw tego co powoduje susza długotrwała. Więc nie narzekajmy tylko z optymizmem patrzmy jak na nowo zaczynają zielenić się trawniki i drzewa podnoszą swoje liście,które smutno zwisały ku ziemi. A tak naprawdę dziękujmy Panu i za słońce i za deszcz i za każdą chwilę przeżytą na tej pięknej ziemi na której dzięki temu życie nie jest nudne tylko trzeba umieć je zaobserwować wokół siebie. Dopuki żyjemy cieszmy się bo radość i śmiech przedłuża nam życie Niedawno znalazłam w torbie  taki utwór,który nie pamiętam  skąd mi się tam znalazł ale jest świetny więc go przepisuję aby trwale go uwiecznić ponieważ kartka szybko może się zgubić lub zniszczyć oto on:
               APOSTOLSTWO UŚMIECHU

Czyste sumienie i dusza zaprzyjaźniona z Bogiem nadaje uśmiechowi twarzy szczególny powab i czar.
Taki uśmiech przenika i wywołuje  oddźwięk.
Dlatego

Uśmiechaj się do ludzi smutnych,
uśmiechaj się do ludzi stroskanych
uśmiechaj się do ludzi niezadowolonych,
uśmiechaj się do ludzi gniewliwych,
uśmiechaj się do ludzi bojaźliwych,
uśmiechaj się do ludzi chorych,
uśmiechaj się do ludzi nieszczęśliwych,
uśmiechaj się do ludzi błądzących,
uśmiechaj się do dzieci i starców,
uśmiechaj się do współmałżonka,
uśmiechaj się do osób w najbliższym otoczeniu rodzinnym.
Wówczas wszyscy będą cieszyć się pięknem twego oblicza
i sycić czarem jego uśmiechu.
Uśmiech twój może pogodzić zwaśnionych,
zbliżyć wrogów
pogłębić radość życia i miłość bliźnich.
Więc uśmiechaj się do ludzi, 
to poprawi również twoje samopoczucie.
Uśmiechaj się także do Boga zawsze,
tak w swoich radościach jak i smutkach.
Tego wszystkim i sobie życzę:
Niech nasz uśmiech płynie prosto z serca
miłującego Boga i ludzi.

      Przepraszam autora ale trochę na końcu dołożyłam od siebie.Nie mogłam się powstrzymać. 
     Czy trudno nauczyć się uśmiechać? Zdaje się, że to zależy jakimi jesteśmy ludźmi, jaki mamy charakter i usposobienie ale na ogół lubimy, gdy ktoś się do nas uśmiechnie tak nawet na ulicy, czy w domu, czy w pracy. Ponieważ trudno uśmiechać się szczerze do osoby, której nie lubimy więc lepiej tego nie próbujmy bo zostanie to zauważone i wywoła niemiłe uczucie. Ale zawsze możemy pozbyć się uprzedzeń do tej osoby i posłać jej bardzo szczery uśmiech. 
    Z uśmiechem jest jak z modlitwą nie jesteś w stanie modlić się za tego komu nie przebaczyłeś.A to przynosi dla człowieka bardzo niemiłe skutki (chodzi mi o przebaczenie). Jak możesz oczekiwać ,że Bóg ci przebaczy jeśli ty nie przebaczyłeś? Modlimy się "przebacz nam nasze winy jako my przebaczyliśmy " no i Bóg nam tak przebacza sami o to się prosimy aby nam nie przebaczył dopóki my nie przebaczyliśmy. Nie ma w tym nic fałszywego ani złośliwego .To nasze niezrozumienie tego co mówimy modląc się do Pana daje takie rezultaty. Niech nasza modlitwa nie pędzie monotonna i automatyczna ale płynąca z serca i potrzeby rozmowy z Bogiem własnymi słowami ,wtedy nie będzie takich absurdów. A uśmiech nasz przybierze na szczerości i będziemy uśmiechać się do każdej osoby życzliwie i promiennie tak aby i oczy się wesoło uśmiechały nie tylko usta ale cała twarz była radosna.
       Oj coś rozpisałam się o tym uśmiechu i nie tylko ale to już tak jest, często jakieś tematy zazębiają się i wtedy nasze rozważania rozszerzają się automatycznie. A tak szczerze mówiąc to co dziś robić jak taka pogoda ,co chwilę to słońce, to deszcz jak w kalejdoskopie.Telewizji nie chcę oglądać bo ciągle te same powtórki audycji i filmów a do tego tyle strzelaniny i przemocy że patrzeć hatko. Z domu nie chce się wychodzić ,żeby loki się nie rozprostowały  na deszczu to najlepiej siąść do komputera i coś nasmarować a przyznam się że gdy piszę to zawsze coś ciekawego mi się wwinie pod palce i  lubię to czytać ponieważ właśnie przy pisaniu przychodzą mi myśli ,których bym nie miała  gdy o czymś mówię  choć by to był bardzo zajmujący i ciekawy temat.
       









To











niedziela, 6 września 2015

Ciąg dalszy o Przymierzu Krwi


      Muszę koniecznie nadmienić,że nikt nie słyszał o tym żeby przymierze było przez którąś ze stron złamane a to jest bardzo ciekawe i godne uwagi. Może bano się skutków przekleństw jakie były rzucane na takiego osobnika a nawet jego rodzinę czy plemię aby się nie sprawdziły? Tego nie wiem, ale było coś,co powstrzymywało strony od zerwania przymierza. Taką osobę,która by zerwała przymierze krwi najbliższa rodzina miała prawo nawet zabić. Bardzo mi zależy na tym aby każdy zapamiętał jak wielką wagę przykładano do tego aby to przymierz było trwałe i ponadczasowe bo nawet wnuki i prawnuki starały się utrzymywać takie przymierze w mocy.
     Gdy na Górze Błogosławieństw odczytywano błogosławieństwa jakie będzie miał Izrael gdy dotrzyma przymierza z Bogiem wszyscy się radowali. Ale naprzeciw tej góry była Góra Przekleństw jakie spotkają tych,którzy nie będą posłuszni  Bogu, a Bóg wymagał od nich posłuszeństwa na zasadzie tego samego przymierza, wtedy już nie było ludziom tak przyjemnie.Ale i błogosławieństwa i przekleństwa odczytywano co roku dla przypomnienia że obie strony są zobowiązane dotrzymać danego słowa i warunków przymierza. Widzimy to dokładnie gdy spojrzymy na dzieje narodu Izraelskiego na przestrzeni wieków opisanych w Starym Testamencie . Gdy byli wierni Bogu i słuchali Jego rad które im dawał przez proroków i przepisy, które dla nich ustanowił to naród Izraelski nie był możliwy do pokonania przez wrogów, jeden wojownik mógł pokonać tysiąc i więcej wrogów  bo walczył za nich Bóg. Ale gdy się nie posłuchano, wtedy ochrona Boża była zdjęta przez nich samych i Bóg, szanując ich wolną wolę dopuszczał aby ponieśli konsekwencję swojego wyboru. Wychodzili na tym naprawdę źle.Stąd te klęski i niewole w które wpadali. Choć gdy się nawracali i zrozumieli swoje błędy Bóg im przebaczał i od nowa mógł ich chronić.Gdy wracali do Niego w modlitwie i w poście błagając o przebaczenie
     Przejdźmy teraz do Nowego Przymierza, które zawarł  Jezus z Ojcem Niebieskim. Nikt inny nie mógł tego dokonać tylko właśnie Jezus Syn Boży a zarazem Człowieczy W Jego ciele przy składaniu ofiary na krzyżu złączyły się te dwa przedstawicielstwa , występował w podwójnej roli jako Bóg i jako człowiek a więc już nie tak jak przy przymierzu z Abrahamem zwierzę zastępowało krew Boga. teraz było inaczej Jezus w swoim ciele jednoczył te dwa światy.Gdy spełniał ofiarę na krzyżu popłynęła i ludzka i Boża krew najdokładniej zjednoczona. Na podstawie tego zjednoczenia my i wszyscy ludzie, którzy uwierzyli w Syna Bożego Jezusa Chrystusa mamy wszystkie grzechy odpuszczone całkowicie, ich już nie ma i nie musimy o nich myśleć Pan nas ze sobą pojednał  całkowicie. A nie tylko nas czyli ludzi żyjących po Ofierze na krzyżu ale tez wszystkich którz żyli przed tym aktem.Wcześniej grzechy były zakrywane ale nie likwidowane całkowicie tak jak teraz jest to czynione przez Chrystusa w chwili wyznania  grzechów naszemu Panu i poproszeniu w pokorze o przebaczenie.
      A jeśli zgrzeszymy mamy pośrednika w Niebie,który za nami oręduje u Ojca. I to może być tylko ten jeden Pośrednik Jezus Chrystus ; jak sam powiedział "nie ma innej drogi do Ojca tylko przeze mnie."A więc nie szukajmy innych dróg nie czyńmy Chrystusa kłamcą, uwierzmy w to co mówił o sobie bo On nigdy nie skłamał. Cieszmy się że wszystkie grzechy zostały zmazane ,unicestwione i nie wracajmy już do nich. No tak ale jak to zrobić? No właśnie wcale nie jest to trudne wystarczy użyć mocy naszego Zbawiciela, który powiedział  "Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi" Jeśli ma taką moc to czy nie potrafi zmienić tak naszych serc i charakterów abyśmy mogli tak z natury być Mu posłuszni i czynić dobrze, słuchać się Ducha Świętego co nam podpowiada i czynić to dokonując dobrych wyborów zgodnie z wolą Bożą? Ja wierzę że jest to możliwe i to dla każdego z nas bez wyjątku ,tylko na ile my jesteśmy zdolni poddać się woli Bożej i Jego prowadzeniu to już nasza osobista sprawa i niczyja inna.Jestem pewna że wszystko tylko od nas zależy. 
       Jeżeli zawarliśmy przymierze z Panem Bogiem Chrzcząc się w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego to w tym momencie podłączyliśmy się pod przymierze Jezusa zawarte na krzyżu w naszym imieniu i jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami tego przymierza .A na pamiątkę tego aktu Jezus ustanowił wieczerzę Pańską abyśmy gdy w niej bierzemy udział pamiętali czego dostąpiliśmy zawarcia przymierza czyli udziału w ciele i krwi Pańskiej przelanej za nas.My do tego przymierza dołączyliśmy. Jest to dla nas bardzo ważne abyśmy byli tego świadomi. Ponieważ jest to bardzo poważna sprawa dotycząca naszego życia z Bogiem na co dzień. Teraz nasze warunki życia zmieniły się diametralnie. Ponieważ na podstawie przymierza nasz Bóg zaopatruje nas we wszystko co jest niezbędne do życia i pełnienia służby w Jego imieniu. On nas zaopatrzy i nigdy nie będzie chciał od nas tego, czego nie będziemy w stanie dokonać bo gdy da chcenie to i wykonanie.My zaś ze swojej strony mamy być Mu posłuszni. Mamy zachowywać się godnie ,tak jak na dzieci Najwyższego przystaje, być wierni przykazaniom nie tylko w słowie ale przede wszystkim w czynie. Zawsze i wszędzie stawiać Pana na pierwszym miejscu. Nigdy nie nadużywać Boga ze względu na przymierze ale prosić o to co jest nam naprawdę niezbędne do życia, nic ponad to. A będzie nam dane.
     Jeśli będziemy pragnęli żyć z Panem na co dzień i być Mu posłusznymi we wszystkim co czynimy a  naprawdę pragnęli całym swoim sercem, to nawet się nie zorientujemy kiedy się to stanie,ponieważ to przede wszystkim ludzie z naszego otoczenia mają zauważyć a nie my,abyśmy nie wpadli w sidła dumy, tak bardzo bliskiemu uczuciu dla człowieka nawet odrodzonego.
       To Chrystus jest gwarantem Nowego Przymierza poręczycielem jak jest napisane wHebr.7,22
Chrystus Arcykapłanem nowego kościoła zbudowanym na Nowym Przymierzu i świątyni w Niebie, gdzie przebywa obecnie pełniąc swoją Arcykapłańską służbę dotyczącą w dalszym ciągu nas. A swoje dzieci tu na ziemi nazwał świątyniami w których mieszka Duch Święty.Przeczytaj Hebr.8,8-10
       Gdy zrozumienie dał mi Pan co to jest przymierze i na czym się opiera oraz jakie niesie dobrodziejstwa i przekleństwa nareszcie zrozumiałam jaka jest  to powazna sprawa zawrzec z Panem przymierze i czego oczekuje ode mnie Bóg w zamian za to co On dla mnie czyni a obietnic tych jest (jak ktos obliczył)) w Piśmie ponad 300 tylko trzeba je poznać, przytaczając je w modlitwie dajemy Panu znać że je znamy i pragniemy aby uczynił dla nas to co obiecał. W ten sposób poznajemy Pana o wiele lepiej i jesteśmy o wiele bliżej Niego.
       Czytając Księgi Pisma Świętego i patrząc na opisane dzieje poprzez pryzmat przymierza całkiem inaczej zaczynam rozumieć o co chodzi . Wiele spraw mało dla mnie zrozumiałych  teraz staje się jasne i zrozumiałe.
      A w Nowym Testamencie czy te same prawa i wymagania są aktualne? Sądzę że tak więc pewne sprawy życiowe dotyczące nas, którzy zawarliśmy przymierze w nowy ustanowiony  przez Jezusa sposób ale nie zmieniające zasad dotyczących przymierza Boga z człowiekiem,winniśmy poznawać w Starym Testamencie i uczyć się na błędach ówczesnych ludzi. Wyciągając daleko idące wnioski  ponieważ my widzimy skutki postępowania dobrego lub złego żyjących wtedy ludzi . Zresztą właśnie po to one są opisane abyśmy mieli z czego się uczyć i poznawać wolę Bożą dla każdego z nas. jak i dla całych społeczności.żyjących w Panu.
      Są to najbardziej zasadnicze sprawy, które mi przyszły na myśl podczas opisywania tego tematu oczywiście że można by było napisać o tym gruby tom ale nie oto mi chodzi Ja przedstawiłam najważniejsze przemyślenia a o szczegóły  niech każdy zadba sam czytając Pismo i myśląc o Przymierzu. Czeka taką osobę bardzo dużo ciekawych przeżyć z Panem i Duchem Świętym. Dla mnie odkrywanie i zrozumienie prawd zawartych w Pismach  jest wielką radością.
        Panie bądź  twoim Duchem Świętym z każdym, kto chce być blisko Ciebie i odkrywać skarby Słowa Twego aby uczyć się życia w Twojej obecności i dzielić się odkryciami objawionymi nam, z innymi ludźmi, którzy jeszcze tych prawd nie znają.Ty powiedziałeś : "Szukajcie a znajdziecie, pukajcie a wam otworzą" Pragniemy szukać a Ty objaw nam Twoje skarby ukryte w Słowie Twoim prosimy o to w Najświętszym Imieniu Jezusa Chrystusa   Amen
















PRZYMIERZE KRWI

                                                       PRZYMIERZE KRWI

Jest to temat,który dręczy mnie w moich myślach tak intensywnie, że w końcu muszę przelać go na papier jak to kiedyś się mówiło. Co mnie interesuje w tym temacie i co chciała bym opisać:
        
    1)  Pochodzenie Przymierza krwi
     a)przymierze w Afryce
    2) Przymierze z Abrahamem
        Izrael jako lud Przymierza Krwi
    3) Nowe przymierze
    4) zestawienie obu Przymierzy
    5) Jedna ofiara
    6) Obecna służba Chrystusa 
    7) Czego uczy nas Wieczerza Pańska
    8) Potrzeba obecnej chwili
     
     Przymierze Krwi w Starym i Nowym Testamencie . Słyszałam o nim od najmłodszych lat i w Kościele Katolickim i w kościele Adwentystów Dnia Siódmego, do którego obecnie należę Oczywiście słyszałam bardzo pobieżnie i powierzchownie. Tak naprawdę nie słyszałam kazania,które by omawiało ten temat dogłębnie.Dlatego postanowiłam zająć się tym tematem.
      Wiem że Bóg gdy chce coś nam objawić zawsze daje nam wcześniej pouczenie Więc tym razem też tak było. Znalazłam książkę na ten temat, która wiele mi dała do myślenia . Opis przymierza krwi zawieranego pomiędzy ludźmi od niepamiętnych czasów i to na terenach,które my ludzie zachodu t.zw. ucywilizowani uważamy za dzikusów n.p. Indianie czy ludy afrykańskie. Na czym polegało to przymierze krwi i do czego obowiązywało strony zawierające taki układ jest bardzo ważne abyśmy o tym się dowiedzieli i to zrozumieli ponieważ jest to ważne dla zrozumienia sensu przymierza opisanego w Piśmie Św.
     Hebrajskie słowo użyte w Starym Testamencie przy zawieraniu Przymierza Boga z Abramem to karat,czyli ciąć i Bóg ciął przymierze z Abramem . Ale wcześniej Abram wędrując po ziemi Ciął przymierze z wieloma ludami,gdy napotykał silniejszych od siebie lub gdy on był silniejszy od nich  To był orginalny zwyczaj powszechny w dawnych czasach jeszcze przed życiem Abrahama.
      Gdy Bóg zaproponował Abramowi przymierze krwi on wiedział dokładnie o co chodzi, jak to wiąże strony ile może zyskać ale też jaki obowiązek nakłada na niego samego.
       Zastanawiam się co o przymierzu krwi wie obecny chrześcijanin dumny ze swej wiedzy dwudziestego pierwszego wieku z odkryciami i nauką w wielu dziedzinach posuniętą bardzo daleko? Jestem przekonana że "dzikie narody Afryki,Ameryki czy narody wschodu więcej wiedzą w tej dziedzinie od uczonych europejczyków. ponieważ o tym się nie mówi nawet wtedy gdy ktoś zawiera Przymierze z Panem.
       Dlaczego to jest takie ważne aby słowo karat przetłumaczyć jako ciąć a nie zawrzeć przymierze, ponieważ przy zawarciu przymierza bieże udział przelanie krwi. To jest warunek,którego nie da się obejść.
Świadczy o tym obcięcie napletka przez Abrahama jak też śmierć Jezusa na krzyżu.
         A teraz opiszę jak się odbywało  zawieranie przymierza między ludźmi:




































0







Refleksje Biblijne

DAR PROROCTWA

                                        DAR PROROCTWA          Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, prorocy odgrywali ważną ...