wtorek, 3 listopada 2015

dalszy ciąg Dar Proroctwa




        

          Dar prorokowania tuż przed drugim adwentem  Bóg wyposażył Jana Chrzciciela w dar prorokowania,aby ogłosił pierwsze przyjście Chrystusa. Podobnie możemy spodziewać się, że znowu ześle dar prorokowania, by ogłosić swoje drugie przyjście, aby wszyscy mieli sposobność do  przygotowania się na spotkanie Zbawiciela. 
          Chrystus mówił o pojawieniu się fałszywych proroków przed Jego powtórnym przyjściem. (Mat. 24,11.24 ) To oznacza że będą i prawdziwi prorocy wybrani przez Boga  tuż przed samym Jego powtórnym przyjściem. Zapowiedział to prorok Joel: "A potem wyleję mojego Ducha na wszystkie ciało i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. także i na sługi i na służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha . I ukażę znaki na niebie i na ziemi, krew ogień i słupy dymu. Słońce przemieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim przyjdzie ów wielki,straszny dzień Pana  (Joel 3,1-4).
            W Dz.2,2-21. Piotr cytując Joela przypomniał że Bóg obiecał takie błogosławieństwo gdy nastąpiła  Pięćdziesiątnica, ale zastanówmy się i zadajmy sobie pytanie, czy wtedy nastąpiło całkowite wypełnienie proroctwa, czy to tylko wczesny deszcz wiosenny, do którego porównywane jest wylanie Ducha w Biblii , czy nie nastąpi późny deszcz (Joel 2,23.) bardziej intensywny bo i pracy jest [patrząc na ilość ludzi] bardzo dużo? I to przed ponownym przyjściem Pana aby przygotować Mu lud, który będzie z radością oczekiwał na Jego przyjście.[Już znaki na  słońcu, księżycu i gwiazdach były.] (por.Mat.24,29;Ap.6,12-17;Joel 3,4) Tak samo jak późny deszcz, końcowe wylanie Ducha przyczyni się do tego, że dojrzeje żniwo ziemi ( Mat. 13,30.39) i "każdy, kto będzie wzywał imienia Pana, będzie wybawiony" (Joel3,5).
             Dar prorokowania w Kościele ostatków. Rozdział 12 Księgi Objawienia ukazuje dwa główne okresy prześladowań. W czasie pierwszego, który przypada na lata 531-1798 (Obj.12,6.14) ludzie wierni Biblii byli srodze prześladowani. Jeszcze raz, tuż przed powrotem Chrystusa,szatan zaatakuje "resztę jej potomstwa", Kościół "ostatków", który trwa w wierności Chrystusowi. Księga Objawienia ukazuje tych wiernych  jako "resztkę", która  strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie (Obj,12,12) - "zachowują przykazania Boże i mają świadectwo Jezusa Chrystusa" . Anioł stwierdził, że "świadectwem Jezusa jest duch proroctwa" ( Obj.19,10).
            Wyrażenie duch  proroctwa może odnosić się do:
      1) Ducha Świętego inspirującego  proroków natchnieniem od Boga.
      2) działanie daru proroctwa
      3) osoby jako narzędzia w samym przekazie proroctwa.
        Objawienie zwraca uwagę na to, że cechą Kościoła w czasach końca jest posiadanie jednego i drugiego; wyznawcy Kościoła "zachowują przykazania Boże i mają świadectwo Jezusa Chrystusa - dar proroctwa (Obj,12,17 BG)
            W czasie wyjścia z Egiptu Bóg dał "zborowi" dar prorokowania w celu zorganizowania, pouczenia i prowadzenia swego ludu (Dz.7,38). "Pan poprzez proroka wyprowadził Izraela z Egiptu, prorok także go strzegł" (Oz.12,14) Nic też dziwnego, że dar prorokowania znajduje się w grupie tych, którzy zaangażowali się w ten ostateczny exodus - ucieczkę ze skażonej grzechem ziemi do niebiańskiego Kanaanu.  To wyjście, które nastąpi przy powtórnym przyjściu, będzie wypełnieniem zapowiedzi z Iz.11,11: "I stanie się w owym dniu,że Pan ponownie wyciągnie swoją rękę, aby wykupić resztkę swojego ludu, która pozostanie".
            Pomoc w końcowym kryzysie  Pismo Święte objawia, że lud Boży w ostatnich dniach historii ziemi doświadczy pełni gniewu szatańskiej mocy smoka, kiedy zaangażuje on wszystkie swoje siły by ich zniszczyć (Ap.12,17). Będzie to "czas takiego ucisku, jakiego jeszcze nigdy nie było, odkąd istnieją narody" (Dan. 12,1). Aby pomóc im przetrwać ten największy bój wieków, Bóg w swoim wielkim miłosierdziu dał swojemu ludowi zapewnienie, że nigdy nie będzie osamotniony. Świadectwo Jezusa - duch proroctwa - bezpiecznie  doprowadzi ich do ostatecznego celu - połączenia się ze  Zbawicielem przy Jego powtórnym przyjściu. Może parę słów przybliżenia tematu. Biblia jest ogólną instrukcją jak żyć i zachowywać się w różnych okolicznościach życia, ale przyjdzie czas, że to nie wystarczy, wtedy Bóg zapewnił nas o daniu proroka, który bezpiecznie nas doprowadzi do Pana i nie zostaniemy zwiedzeni. Prześladowania fizyczne są niebezpieczne dla nas, w nich widzimy wroga, ale jeszcze gorsze są zwiedzenia, które odbywają się w sferze umysłowej, tam nie widać wroga twarzą w twarz a może skrycie i podstępnie na początku bardzo niewinnie zaatakować człowieka wciągając go najpierw w myśli nie takie jak być powinny a potem w małe odstępstwa, gdy damy się wmanipulować w nie, nie wiedząc kiedy zaczniemy odchodzić od Boga.Dlatego nasze codzienne osobiste  poranne nabożeństwa i czytanie  Biblii oraz lektury głosu proroctwa są dla nas takie ważne. Pamiętajmy abyśmy zawsze byli blisko Boga w naszym  codziennym życiu. To jest bardzo ważne dla naszego zbawienia i wytrwania przy Panu do końca. Ci którzy odrzucają pomoc proroka w takich niebezpiecznych chwilach, [a my żyjemy w czasach końca wszystko na to wskazuje] jest bardzo nierozważnym krokiem. To prawda, że mamy Biblię ale głos proroctwa często uściśla zawarte w niej treści i pokazuje jak je użyć, aby  być blisko Pana tu i teraz. Pamiętajmy że nad wszystkim zawsze i niezmiennie czuwa nasz Pan poprzez Ducha Świętego tu na ziemi. To On jest najbardziej zorientowany gdzie jesteśmy wobec Boga i jaka potrzebna jest nam pomoc aby zawrócić na właściwą drogę w razie zboczenia z niej. Dlatego poddajmy się codziennie rano pod Jego opiekę i nie prubujmy sami kierować swoim życiem tylko słuchajmy tego cichego głosu, który chce nas prowadzić po bezpiecznej drodze, do celu jakim jest życie wieczne wraz z Panem "tam gdzie ja jestem, aby i oni byli" On czeka na nas z utęsknieniem, przecież oddał za nas swoje życie. Pragnie jak najszybciej przyjść po nas, nie utrudniajmy Mu tego naszym zachowaniem.
          Biblia i prorocy z czasów późniejszych  Biblia jest owocem daru proroctwa. Dar proroctwa nie jest dodatkiem do Biblii ani jej nie zastępuje. Dar prorokowania funkcjonuje na podobnych zasadach jak za czasów apostolskich. Jego zadaniem jest wywyższenie Biblii jako podstawy wiary i życia, wyjaśnienie jej nauk oraz zastosowanie jej zasad w codziennym życiu. Angażuje się w zakładanie i wzmacnianie zboru i uzdalnianie go do realizowania misji wyznaczonej mu przez Boga. Dar proroctwa napomina, ostrzega, prowadzi i zachęca, pojedynczych wyznawców, jak i cały Kościół, chroniąc go od błędnych nauk i jednocząc na gruncie prawd Biblii.Prorocy występujący w czasach biblijnych  działają podobnie do takich proroków jak: Natan, Gad, Asaf, Semejasz, Azariasz, Agabus, Sylas, Anna czy też córki Filipa. żyli oni w czasach biblijnych  ale ich proroctwa nigdy nie były częścią Biblii. Ten sam Bóg,który przemawiał przez pisarzy Biblii, inspirował wspomnianych powyżej proroków i prorokinie. Ich poselstwa nie stały w sprzeczności z wcześniejszym zapisem objawienia Bożego.
        Sprawdzanie daru proroctwa.  Ponieważ Biblia ostrzega, że przed powrotem Chrystusa powstaną fałszywi prorocy, musimy dokładnie sprawdzić wszystkich, którzy twierdzą, że posiadają dar prorokowania. Paweł napisał "Proroctw nie lekceważcie, wszystkiego doświadczajcie co dobre tego się trzymajcie Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie" ((I Tes.5,20-22, por. I Jan 4,1). Biblia podaje wiele wskazówek, dzięki którym możemy odróżnić prawdziwy dar proroctwa od fałszywego.
         1) Czy poselstwo zgadza się z Biblią?  " Do zakonu i do świadectwa; ale jeśli nie chcą, niechże mówią wedle słowa tego, w którym nie masz żadnej zorzy (Iz. 8,20 BG). Tekst ten głosi, że poselstwo każdego proroka powinno pozostać w zgodzie z Bożym prawem  i poselstwem całej Biblii. Prorok występujący później, nie może występować przeciwko prorokom występującym przed nim. Duch Święty  nigdy nie zaprzecza swojemu poselstwu danemu wcześniej, ponieważ u Boga  "nie ma żadnej odmiany, ani nawet chwilowego zaćmienia" (Jak.1,17)
          2)Czy przepowiednie spełniają się?   " Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go"(V Mojż.18,21.22 por.Jer.28,9). Chociaż przepowiednie mogą zajmować niewielką część wypowiedzi proroka, to ich wypełnienie musi być dokładne.
        3) Czy uznaje inkarnację Chrystusa? "Po tym poznacie Ducha Bożego: wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie" (I Jana 4,2.3) Ten test wymaga czegoś więcej niż tylko zwykłego uznania, że Jezus  Chrystus żył na ziemi.  Prawdziwy prorok musi wyznawać biblijną naukę o inkarnacji Chrystusa - musi wierzyć w  Jego bóstwo i preegzystencję, Jego narodzenie z dziewicy, bezgrzeszne życie,pojednawczą ofiarę
 zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, pośredniczą służbę i powtórne przyjście.
          4) Czy prorok przynosi dobry  czy zły "owoc"?  Proroctwa powstawały dzięki temu, że Duch Święty inspirował  "Świętych mężów Bożych" (II Piotra 1,21). Fałszywych proroków możemy poznać po ich owocach . Jezus powiedział: " Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i wrzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich" (Mat..7,18-20)
          Wskazówka ta jest pomocna przy sprawdzaniu pochodzenia proroka. Nie oznacza to, że prorok musi być całkowicie doskonały. Pismo mówi że Eliasz był człowiekiem "podobnym do nas" (Jak. 5,17) Jednak życie proroka powinno być przepełnione owocem Ducha, a nie uczynkami ciała(zob.Gal.5,19-23).      
         Po drugie, zasada ta dotyczy wpływu proroka na innych ludzi. Jaki wpływ wywarło poselstwo proroka na życie tych, którzy je przyjęli? Czy poselstwa te przygotowały lud Boży do służby i czy zjednoczyły go w wierze (Efez.4,12-16)?
            Każda osoba twierdząca , że jest prorokiem, powinna być poddana tym sprawdzianom. Gdy spełnia powyższe kryteria, możemy być pewni, że Duch Święty obdarzył tę osobę darem prorokowania.
      
 c.d.n.

 Duch proroctwa w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego

Dar prorokowania  objawił się w służbie Ellen Gould White, należącej do grona założycieli Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. To ona przekazała natchnione pouczenia dla ludu Bożego, żyjącego w czasie końca.
 W początkach dziewiętnastego stulecia , kiedy to Ellen White zaczęła przekazywać Boże poselstwo, światem rządzili mężczyźni. Jej prorockie powołanie poddało ją ocenie krytyków. Gdy zdała ten Biblijny sprawdzian, służyła otrzymanym darem prorokowania przez siedemdziesiąt lat, aż do roku 1915 w którym zmarła. Otrzymała ponad dwa tysiące widzeń. W tym czasie żyła oraz działała w Ameryce, Europie i Australii. Służyła radą, inspirowała nowe formy działalności, wygłaszała kazania i pisała.
  Ellen White nigdy nie nazywała siebie prorokinią uważała że jej praca ma szerszy zasięg.Mówiła o sobie że jest posłańcem Bożym. "Wiem, że wielu nazywa mnie prorokiem , ale ja nie roszczę sobie prawa do tego tytułu. Dlaczego nie nazywam siebie prorokiem? Ponieważ w obecnym czasie wielu, którzy dumnie podają się za proroków, przynosi ujmę sprawie Chrystusa; a również dlatego, że moja praca ma szerszy zasięg niż ten, jaki mieści się w słowie "prorok" (...). Nigdy nie podawałam się za prorokinię. Jeśli inni mnie tak nazywają nie mam im tego za złe. Jednak moja działalność jest tak różnorodna, że nie mogę siebie inaczej nazwać jak posłańcem".
   Zastosowanie testu proroka.
  Jak wyglądała służba Ellen White w świetle biblijnych sprawdzianów proroka?
 1). Zgodność z Biblią. Jej olbrzymi dorobek literacki zawiera dziesiątki tysięcy tekstów biblijnych, często połączonych ze szczególnym ich wyjaśnieniem. Dokładne badania wykazały, że jej pisma zachowują konsekwencję, logikę, dokładność i całkowitą zgodność z Pismem Świętym.
  2). Dokładność przepowiedni. pisma Ellen White zawierają stosunkowo niewielką liczbę przepowiedni. Niektóre z nich aktualnie się wypełniają, podczas gdy inne jeszcze czekają na swoje wypełnienie. Ale te, które mogą być sprawdzone, wypełniły się z zadziwiającą dokładnością. Podaję dwie przepowiednie, które obrazują jej prorocze spojrzenie.
   a. Powstanie współczesnego spirytyzmu. W 1850 r. kiedy spirytyzm, ruch, który usiłuje nawiązać łączność ze światem duchów, dopiero co powstał. Ellen White określa go mianem zwiedzenia ostatnich dni i przepowiedziała jego rozwój. Chociaż w owym czasie ruch ten był antychrześcijański, ona przewidziała, że ten stan się zmieni i że ruch ten zostanie przyjęty przez chrześcijan. Od tamtego czasu spirytyzm rozszerzył się na cały świat, zdobywając miliony zwolenników. Jego antychrześcijańskie nastawienie uległo zmianie. Wielu nazywa siebie chrześcijańskimi spirytystami lub spirytualistami; twierdzą, " że posiadają prawdziwą wiarę chrześcijańską," oraz, że "spirytualiści są jedynymi ludźmi religijnymi, wykorzystującymi obiecane przez Chrystusa dary, dzięki którym uzdrawiają chorych, demonstrują futurystyczną świadomość i progresywne istnienie". Co więcej, utrzymują, że spirytualizm " daje możliwość poznania wszystkich wielkich systemów religijnych, daje więcej wiedzy niż chrześcijańska Biblia, niż wszystkie komentarze razem wzięte. Według nich Biblia jest księgą spirytualizmu".
    b. Ścisła współpraca między protestantami a wyznawcami Kościoła rzymskokatolickiego. W czasie kiedy żyła Ellen White pomiędzy katolikami a protestantami istniała przepaść, która wykluczała wszelką ich współpracę. Wśród protestantów panowało antykatolickie nastawienie. Ona przepowiedziała, że w łonie protestantyzmu dojdzie do odejścia od wiary reformatorów. Stopniowo zanikać będą różnice pomiędzy protestantami i katolikami, aż zbudowany zostanie pomost nad przepaścią dzielącą te dwa kierunki.
     Wiele lat po jej śmierci byliśmy świadkami powstania ruchu ekumenicznego, potem Światowej Rady Kościołów, następnie obrad Drugiego Soboru Watykańskiego, ignorancji protestantów odnośnie interpretacji proroctw. Takie przemiany skruszyły bariery istniejące pomiędzy  protestantami a katolikami, doprowadzając ich do coraz bardziej rozszerzającej się współpracy.
     3) Uznanie inkarnacji Chrystusa. Ellen White bardzo wiele pisała na temat życia Chrystusa. W jej pracach literackich dominują takie zagadnienia jak: Rola Chrystusa jako Pana i Zbawcy; pojednawcza śmierć na krzyżu i obecna pośrednicza służba Jezusa. Jej książka " Życie Jezusa" została uznana za jedno z najbardziej uduchowionych opracowań, jakie kiedykolwiek napisano na temat życia Chrystusa. A " Droga do Chrystusa" za najbardziej poczytną książkę, która doprowadziła miliony  ludzi do zażyłej z Nim społeczności. Jej pisma wyraźnie ukazują Chrystusa jako istotę w pełni boską i w pełni ludzką.
    Jej wyważone opisy pozostają w całkowitej harmonii z tym, co przedstawia Biblia, unikając nadmiernego podkreślenia przewagi jednej natury nad drugą - problemu, który w historii chrześcijaństwa spowodował tak wiele zmagań i sporów. Jej ogólne spojrzenie na służbę Chrystusa ma zabarwienie praktyczne. Niezależnie od tego, jakim aspektem się zajmuje, jej nadrzędną troską jest doprowadzenie czytelnika do bardzo ścisłej społeczności ze Zbawicielem.
     4) Wpływ jej służby. Od czasu gdy Ellen White otrzymała dar prorokowania, minęło ponad sto lat. Jej życie i poselstwo wywarły wpływ n Kościół i życie tych, którzy zważali na jej rady.
     "Chociaż nigdy nie zajmowała żadnego oficjalnego stanowiska w Kościele, nie była ordynowanym kaznodzieją i nie otrzymywała pensji z Kościoła aż do śmierci swojego męża, jej wpływ bardziej ukształtował Kościół Adwentystów Dnia Siódmego niż cokolwiek innego oczywiście poza Pismem Świętym. Ona była siłą napędową przy rozpoczęciu działalności wydawniczej Kościoła. szkolnictwa, działalności misji medycznej, oraz ogólnoświatowej  działalności misyjnej, dzięki czemu Kościół Adwentystów Dnia Siódmego stał się najszybciej i najszerzej wzrastającą protestancką organizacją misyjną w świecie."
     Pan przekazał jej rady odnośnie zdrowia, wychowania, życia rodzinnego, wstrzemięźliwości, ewangelizacji, działalności wydawniczej, właściwego żywienia, działalności medycznej oraz wielu innych dziedzin. Jej pisma z dziedziny zdrowia są najbardziej zadziwiające ze względu na fakt, że chociaż napisane przed stu laty, dopiero teraz zostały potwierdzone przez naukę.
    Jej pisma koncentrują się na Jezusie Chrystusie i wywyższają wysokie moralne i etyczne wartości judeochrześcijańskiej tradycji. Wpływ jej pism na indywidualnych czytelników jest ogromny. Niedawno Instytut Służb Kościelnych na Uniwersytecie Andrewsa dokonał badań porównawczych chrześcijańskiego nastawienia adwentystów, którzy czytają jej książki i tych, którzy tego nie czynią.
   Studium doprowadziło do następujących wniosków: " Czytelnicy mają większą więź z Chrystusem, więcej pewności pokładają w społeczności z Bogiem i łatwiej rozpoznają swoje duchowe dary, chętniej wspierają działania ewangelizacyjne i czują się lepiej przygotowani do wydawania świadectwa i bardziej angażują się w działania misyjne. W większości codziennie czytają Biblię modlą się o określone osoby biorą udział w działalności grup i regularnie prowadzą nabożeństwa rodzinne. W porównaniu z innymi wyznawcami bardziej pozytywnie spoglądają na swój zbór. Czują na sobie odpowiedzialność za zdobywanie dusz.
     Duch proroctwa a Biblia. Pisma Ellen White nie mają zastępować Pisma Świętego. Nie mogą być umieszczone na tym samym poziomie. Pismo Święte jest przekazem jedynym w swoim rodzaju, standardem, na podstawie którego oceniane są jej pisma i wszelkie inne. Wszystkie one muszą być podporządkowane Biblii.
     Biblia jest najwyższym standardem.  Adwentyści Dnia Siódmego w pełni popierają reformacyjną zasadę sola Scriptura: Biblia jako własny interpretator i jedyna podstawa wszelkich zasad i całego nauczania. Budowniczowie Kościoła ukształtowali zasady wiary na podstawie studiowania Biblii; nie otrzymali ich za pośrednictwem widzeń Ellen White. Jej główna rola w czasie kształtowania się doktryny polegała na wspomaganiu wyników, do których dochodzili studiując Pismo Święte.





















czwartek, 29 października 2015

DAR PROROCTWA





                                       DAR PROROCTWA


         Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, prorocy odgrywali ważną rolę, ale czy razem z          zamknięciem biblijnego kanonu skończyła się też działalność proroków? Poszukując odpowiedzi prześledźmy historię proroczej działalności.
      Dar proroctwa w czasach biblijnych - Bóg zawsze utrzymywał łączność z ludźmi nawet wtedy gdy skończyła się łączność twarzą w twarz (Iz.59,2 ) wtedy przez proroków przesyłał poselstwa, zachęcania, ostrzeżenia i napomnienia. W Piśmie Świętym,prorok to  "ten kto otrzymuje informacje od Boga i przekazuje te treści Jego ludowi". Prorocy nie prorokowali z własnej inicjatywy, "albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym" (II Piotra 1,21).
      W Starym Testamencie słowo prorok jest tłumaczeniem hebrajskiego rzeczownika nabi Jego znaczenie wyjaśnione zostało w II Mojż.7,1.2, gdzie czytamy "I rzekł Pan do Mojżesza: Oto ustanowię cię bogiem dla faraona, a , brat twój Aaron będzie twoim prorokiem [nabi]. Ty będziesz mówił do niego wszystko, co ci rozkażę, a Aaron,brat twój będzie mówił do faraona". Stosunek Mojżesza do faraona podobny był do tego, jaki istnieje między Bogiem a jego ludem. I tak jak Aaron przekazywał słowa Mojżesza, tak prorok słowa Boże przekazywał ludowi. Tak więc termin prorok określa rzecznika powołanego przez Boga. Greckim odpowiednikiem hebr. "nabi" jest słowo "profetes", od którego pochodzi polskie określenie "prorok".
    "Widzący" tłumaczenie hebrajskiego słowa "ruah" (Iz.30,10), lub "chozech"( II Sam.24,11; II Król.17,13),jest jeszcze innym określeniem osoby posiadającej dar prorokowania. Nazwy "prorok" i "widzący" sa ściśle ze sobą powiązane. Pismo Święte wyjaśnia: "Dawniej w Izraelu mawiał każdy, kto wybierał się,aby zasięgnąć rady Bożej: Chodźmy do jasnowidza!  Albowiem kto dziś zwie sie prorokiem, dawniej nazywano jasnowidzem [widzącym:BG]" (I Sam.9,9). Określenie "jasnowidz" podkreślało sposób, w jaki prorok odbierał Boże poselstwo. Bóg otwierał oczy albo umysły proroków na informacje, jakie z Jego woli miały być przekazane ludowi.
        Na przestrzeni lat Bóg za pośrednictwem ludzi wyposażonych w dar prorokowania objawiał swoją wolę "Zaiste nie czyni Wszechmogący Pan nic, jezeli nie objawił swojego planu swoim sługom, prorokom" (Am.3,7 por. Hebr.1,1).
         Działanie daru proroctwa w Nowym Testamencie - Nowy Testament umieszcza proroctwo na czele darów Ducha Świętego. Jeden raz wymienia go na pierwszym a dwa razy na drugim miejscu na liście najbardziej pożytecznych darów dla Kościoła (zob.:Rzym 12,6;I Kor.12,28: Ef. 4,11 ).Wierzacy zostali zachęceni do ubiegania się szczególnie o ten dar (I Kor. 14,1.39). Funkcje proroków w Nowym Testamencie: 
        1) Udział w zakładaniu Kościoła . Kościół  został zbudowany na fundamencie apostołów i proroków, natomiast " kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus" (Ef.2,20.21).
           2) Zainicjowali ewangelizacyjną misję Kościoła  To przez proroków Duch Święty wybrał i wysłał Pawła i Barnabę w pierwszą podróż misyjną (Dz. 13,1.2) oraz wskazywał tereny ich działania (Dz.16,6-10).
            3)Budowali i wzmacniali Kościół  " Kto prorokuje, zbór buduje" napisał Paweł. Proroctwa
wypowiadane są przez ludzi "ku zbudowaniu i napomnieniu i pocieszeniu" (I Kor.14,3.4). Bóg dał dar prorokowania "aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego"(Ef.4,12).
          4) Jednoczyli i doskonalili Kościół  Prorocy pomagali przy wprowadzeniu "jedności wiary" i bronili zbór przed fałszywymi naukami, by wierzący nie byli już "dziećmi  miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu" (Ef.4,14).
          5) Ostrzegali przed mającymi nadejść trudnościami  jeden z nowotestamentowych proroków ostrzegał przed mającym nadejść głodem. W odpowiedzi zbór przygotował program pomocy dla  tych, którzy mieli ucierpieć w wyniku tego głodu (Dz.11,27-30)  Inni ostrzegali przed aresztowaniem i uwięzieniem Pawła w Jerozolimie. (Dz.20,23;21,4.10-14)
            6) Wzmacniali wiarę w chwilach trudności. Podczas pierwszego soboru w Jerozolimie Duch Święty  prowadził  Kościół do podjęcia decyzji w spornej kwestii, związanej ze zbawieniem chrześcijan pochodzących z pogan. Następnie poprzez proroków Duch utwierdził wierzących we właściwej nauce. Po oznajmieniu decyzji soboru, "Juda i Sylas, którzy sami byli prorokami napominali i upominali braci" (Dz.15,32).
             Dar prorokowania w ostatnich dniach.  Wielu chrześcijan uważa, że dar prorokowania zanikł wraz z zakończeniem ery apostolskiej, Ale Biblia zwraca uwagę na szczególną potrzebę prowadzenia zboru w czasach trudnych, w kryzysach dni ostatecznych. mówi o ciągłej potrzebie i zabezpieczeniu daru prorokowania, również po czasie, kiedy pisano księgi Nowego Testamentu.
            Kontynuacja darów duchowych.  Nie ma biblijnego dowodu na to, że Bóg wycofał dary duchowe, którymi wyposażył Kościół zanim nie wykonają one swego dzieła. Zgodnie z wypowiedzią Pawła mają one doprowadzić Kościół do "jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości" aż do chwili, gdy "dorośniemy do wymiarów  pełni Chrystusowej" (Ef, 4,13), Z uwagi na fakt, że Kościół  jeszcze nie wszedł w takie doświadczenie, nadal potrzebuje darów Ducha. Dary te łącznie z darem prorokowania będą w dalszym ciągu działały na korzyść ludu Bożego aż do powrotu Chrystusa. Zgodnie z tą myślą Paweł przestrzegał wierzących: " Ducha nie gaście, Proroctw nie lekceważcie. (I Tes.5,19.20), i radził: " Starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować" (I Kor. 14,1)  Nie zawsze dary ducha występowały w obfitości w Kościele chrześcijańskim.  Od roku 300 n.e.  można zauważyć spadek uduchowienia w Kościele i pojawienie się odstępstwa doprowadziły do zaniku zarówno obecności Ducha Świętego, jak tez Jego darów dla Kościoła. W tym samym czasie fałszywi prorocy byli powodem utraty zaufania do daru prorokowania.  Ale Bóg nie wycofał na stałe ten dar. Biblia mówi, ze w miarę zbliżania się do końca, dar ten będzie obecny w Kościele, aby towarzyszyć mu i przeprowadzić przez te trudne czasy. Co więcej. Biblia zapewnia, że nastąpi wzmożenie aktywności tego daru. Dlatego usilnie starajmy sie o ten dar .
c.d.n.













"



piątek, 23 października 2015

Witaminy a zdrowie człowieka




                                    Witaminki

          Zdawało by się, takie niewinne substancje a nawet sobie nie wyobrażałam jak ważną rolę spełniają w naszym organizmie. Ostatnio czytałam książkę " Ukryte terapie" p. Jerzego Zięby. co ja sie dowiedziałam od tego pana to głowa mała. Ale jestem osobą, która jak tonący brzytwy, tak ja się łapię kazdej okazji aby się doszkolić i wykorzystać wiedzę innych na swoją korzyść. Bo nikt nie da mi zdrowia jeśli sama o nie, nie zadbam. A więc czytając o witaminie C doszłam do wniosku że trzeba to wypróbować i przez dwa dni łykałam co dwie godziny tabletkę 1 000 mcg witaminy bo taką tylko miałam w domu. drugiego dnia wieczorem mój żołądek poczuł tyle kwasu, który mu zaaplikowałam tak, że musiałam go zbuforować biorąc pół szklanki wody i pół łyżeczki sody spożywczej  wsypałam sodę do buzi  i wypiłam wodę, odbiło mi się zdrowo i było po kłopocie. Gdy trzeciego dnia wyszłam do miasta nie mogłam sama sobie uwierzyć jak lekko i bez żadnej zadyszki ani jakichś bóli w piersiach wędrowałam po ulicach miasta przez prawie dwie godziny robiąc zakupy, nie czując zmęczenia wróciłam do domu i bez przeszkód weszłam na trzecie piętro bez odpoczynku co mi się nie zdarzyło bardzo dawno. Czyli ta metoda leczenia niedotlenienia serca a na pewno i całego organizmu jest skuteczna. Ja na razie zrobiłam próbę choć wiem, że to było pobieranie za krótkie i za mało witaminy na dobę jeśli chce się poważnie wziąć za leczenie i to z długotrwałym skutkiem, ale przekonałam się że to działa i mam zamiar kupić askorbinian sodu, to jest kwas askorbinowy (wit.C) zbuforowany sodem w dobrych proporcjach, który nie zakwasza żołądka. Wtedy będę mogła zobaczyć ile mój organizm wytrzyma witaminy na dobę. może to być 10 g a może więcej nie wiem, sprawdzianem jest prosta rzecz, trzeba obserwować stolec, jeśli zaczyna się biegunka to trzeba zmniejszyć dawkę tak, aby było na granicy rozwolnienia stolca, i podawać wit aż do wyzdrowienia. Sądzę, że kilka dni musi utrzymywać się  w miarę stały wysoki poziom witaminy w ciele, aby organizm mógł oczyścić się z toksyn, z metali ciężkich, które witamina C absorbuje i wydala  z moczem. A także żeby mogły oczyścić się tętnice ważne jest aby w tym czasie podawać Witaminę D3 i K2-MK7 oraz wit. E i A Także witaminy z grupy B  najlepiej Complex. Spożywać tłuszcz np. masło bo niektóre z tych witamin rozpuszczają się w tłuszczach a w maśle jest wit A. więc jeśli się jeszcze zje przynajmniej dwa jaja na miękko może być niepotrzebne suplementowanie wit A.
        Pamiętajmy o tym aby nigdy nie jeść obfitych posiłków jednorazowo, raczej jedzmy mało a częściej choć ja, łykając ostatnio Forskolinę jem tylko dwa góra trzy razy dziennie. Więcej nie mogę strawić i czuję się ciężko na żołądku, więc nie ma potrzeby wciskać na siłę jedzenia. Można sprawdzić ile każdy może zjeść jednorazowo, w tym celu dłonie nasze składamy tak aby z nich powstała miseczka i to jest pojemność naszego żołądka jeśli nie jest rozciągnięty nadmiernym jedzeniem dużych porcji. Jest to 300 do 350 gram w zależności jak duże mamy dłonie. Gdy  przez dłuższy czas ograniczamy się do takiej ilości  żołądek zmniejsza się i  już nie sprawia nam kłopotu jedzenie  tak małych porcji  a także daje nam znać gdy jest pełny.
         Mam nadzieję że moja miażdżyca niedługo przejdzie do historii a serce zacznie normalnie pracować bo podobno można odwrócić też pozawałowy stan serca w ten właśnie sposób. Lepsze było by zastosowanie wlewów dożylnych z askorbinianu sodu ale na pewno nie znajdę w Polsce takiego kogoś kto by to robił lub przynajmniej zapoznał się z tym sposobem leczenia i u nas odważył się go stosować  Czytałam że raka można w ten sposób wyleczyć, ale to tylko zainteresowani byli by chorzy na raka a nie służba zdrowia za tania metoda i nie można jej opatentować więc nie przyniesie zysku. Nikogo  z NFZ nie interesuje zdrowie pacjentów ani ich umieralność w stosunku do wyzdrowień. No na dziś koniec bo zaczynam iść w innym kierunku.
 





czwartek, 22 października 2015

DARY DUCHOWE


        
              
               DARY DUCHOWE

      Że Duch Święty jest Trzecią Osobą Bóstwa, którą my nazywamy Bogiem to nie trzeba udowadniać, przynajmniej w tym środowisku , w którym ja żyję. Świadczy o tym chociażby to, że daje dary ludziom i to według swego uznania.  To tak na wstępie tematu, który dziś chcę opisać. Przejdźmy do meritum sprawy.
     "Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu" (Mar. 16,15) to są słowa wypowiedziane przez Jezusa przed samym wniebowstąpieniem  do uczniów stojących obok Niego. Polecenie, które zmieniło historię. Co mogli na te słowa pomyśleć uczniowie, których była garstka a świat  i ludzi na nim nie współmiernie dużo. Czy to na nasze siły? Mogli zadać sobie takie pytania. Ale Chrystus zdając sobie sprawę wz ich bezsilności, nakazał im aby nie opuszczali Jerozolimy, lecz oczekiwali obietnicy Ojca. Zapewnił ich:: "Weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi" (Dz.1,4.8)
      Po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie dużo czasu spędzili na modlitwie. Zgoda i pokora zajęły miejsce nieporozumień i zazdrości, które nękały ich gdy byli z Jezusem. Uczniowie doznali nawrócenia. Ich ścisła łączność z Chrystusem i wynikająca z niej jedność stanowiły konieczne przygotowanie na wylanie Ducha Świętego. 
     Tak jak Jezus doznał szczególnego  pomazania Duchem, aby był przygotowany do pełnienia misji (Dz,10,38) tak też uczniowie otrzymali chrzest Ducha Świętego (Dz. 1,5) dzięki czemu mogli świadczyć o Jezusie. Rezultaty były wręcz szokujące. W dniu, w którym otrzymali dar Ducha Świętego, ochrzcili trzy tysiące ludzi (Dz.2,41). (W tej chwili wyrywa się z piesi westchnienie Panie co my mamy czynić aby i u nas stał się taki cud? Pokaz nam co jest w nas złego i napraw to aby Duch Święty mógł i poprzez nas działać tak cudownie  i w nas ku chwale Twojej).
       Dary Ducha Świętego  Dary Ducha Świętego Chrystus zilustrował przypowieścią: "Będzie bowiem tak jak z człowiekiem ,który odjeżdżając, przywoła swoje sługi i przekazał im swój majątek, i dał jednemu 5 talentów,a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden kazdemu według jego zdolnosci i odjechał "(Mat.25,14.15).
     Człowiek podróżujący do odległej krainy to Chrystus odchodzący do nieba. Sługami są jego naśladowcy, których "kupił" (I Kor. 6,20) drogą krwią (I Piotra 1,19). Chrystus odkupił ich dla służby, aby "już nie dla siebie żyli, lecz dla tego,który za nich umarł i został wzbudzony" (II Kor.5,15)
        Chrystus każdemu słudze dał dobra stosowne do jego możliwości  i "każdemu wyznaczył zadanie"( Mar,13,34). te dobra ,które dał Pan to szczególne dary udzielone przez Ducha. Duch Święty jest istotą, która rozdziela  " każdemu poszczególnie, jak chce" (I Kor.12,11) , te dary, które pomagają Kościołowi wykonywać zlecone mu zadanie.
        Cel darów duchowych, Duch Święty daje członkowi zboru specjalne zdolności umożliwiające mu wspomaganie Kościoła w wypełnieniu jego misji.
          Duch każdemu wierzącemu dale dary w celu budowania zboru. Potrzeby dzieła Pańskiego decydują o tym, jakie dary i komu Duch udzieli.  Nie wszyscy otrzymują te same dary.Paweł powiedział, że Duch daje jednemu mądrość, drugiemu wiedzę,jednemu wiarę,innemu zdolność czynienia cudów, jednemu proroctwo, innemu zdolności rozróżniania duchów, jednemu języki, innemu wykładanie języków.."Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce"(I Kor.11,12)
        Wdzięczność za przejaw działania daru winna być kierowana do Dawcy, a nie do osoby, która używa ten dar. A z uwagi na fakt, ze dary są dane Kościołowi, a nie prywatnej osobie, obdarowany nie powinien uważać daru za swoją osobistą własność.
      Dlatego,że Duch daje dary według swojej oceny, żaden dar nie może być zlekceważony ani pomniejszony. Żaden członek zboru nie ma prawa do arogancji z uwagi na pełnienie szczególnej funkcji lub zajmowane stanowisko, nikt też nie powinien czuć się poniżony z uwagi na powołanie go na stanowisko podrzędne.
         "Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, nastepnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki (I Kor.12,28 por. Ef. 4,11). Żaden wyznawca nie ma wszystkich darów dlatego Paweł zachęca wszystkich aby starali się usilnie "o większe dary" mówiąc przy tym o tych najbardziej użytecznych dla zboru.
         Wykorzystywanie darów duchowych  Pismo Święte nigdzie nie popiera poglądu, jakoby tylko duchowni mieli usługiwać, gdy tymczasem wyznawcy (laikat) " ogrzewają krzesła i czekają na strawę". Kościół - "naród święty"(I Piotra 2,9) - tworzą zarówno pastorzy jak i wyznawcy. Wspólnie są odpowiedzialni za pomyślność zboru i jego rozwój . Zostali powołani do współpracy każdy stosownie do tych darów jakie otrzymał od Chrystusa. Różnorodność darów objawia się w różnorodności usługiwania i służb, które mają jeden cel - budowanie królestwa Bożego i przygotowanie świata na spotkanie Zbawiciela (Mat. 28,18 - 20 por. Ap.14,6 - 12) Dary pozbawione miłości są przyczyną zamieszania i podziałów w Kościele.doskonała droga polega na tym, że każdy, kto posiada dary duchowe  ma także tę całkowicie wolną od samolubstwa miłość. " Dążcie do miłości, starajcie się też o dary duchowe" (II Kor.14,1).
          Życie dla Bożej chwały , uznając, że tak wiara, jak tez dary duchowe mają swoje źródło w łasce Bożej, wierzący zachowują pokorę. Im więcej darów wierzący otrzymał, im większy jest jego duchowy wpływ, tym mocniejsza powinna być jego więź z Bogiem  Aby Kościół mógł wzrastać według zamierzeń Boga, każdy jego członek musi wykorzystywać dary łaski, w jakie On go wyposażył. W wyniku powyższego Kościół doświadcza  podwójnego wzrostu - wzrostu liczebnego i pomnażania duchowych darów. I znowu należy zwrócić uwagę na miłość jako zasadniczy czynnik, ponieważ Kościół może doznać tego rozwoju i wzrostu tylko wówczas, kiedy w miłości służy otrzymanymi darami.
         Niewykorzystanie duchowych darów  Wierzący, "którzy nie wykorzystują posiadanych duchowych darów, nie tylko stwierdzają ich zanikanie, lecz i to, że swoje zbawienie wystawiają na niebezpieczeństwo. W pełnej miłości trosce Jezus uroczyście ostrzegł, że sługa, który nie wykorzystał danego mu talentu, był poprostu złym i leniwym sługą(Mat. 25,26-30). Niewierny sługa przyznał,że jego zaniedbanie było świadome i było dokonane z premedytacją. Tak więc musiał ponieść konsekwencje  swojego błędu. "W wielkim dniu sądu ostatecznego ci,którzy dryfowali nie wykorzystując możliwości i wykręcali się od odpowiedzialności będą przez Wielkiego Sędziego zaliczeni do złoczyńców".
         Duchowe przygotowanie. Apostołowie gorliwie modlili się o uzdolnienie ich do wypowiadania takich słów, które by prowadziły grzeszników do Chrystusa, Zaniechali wszelkich różnic i istniejących między nimi dążeń do zwierzchnictwa. Wyznanie grzechów oraz żal za nie doprowadziły ich do ścisłej więzi z Chrystusem. Wszyscy, którzy obecnie przyjmują Chrystusa, potrzebują podobnego doświadczenia przygotowującego ich na chrzest Duchem Świętym.
     Chrzest Duchem Świętym nie jest wydarzeniem jednorazowym; możemy przeżywać go codziennie  Musimy błagać Pana o taki chrzest, ponieważ daje on Kościołowi moc do świadczenia i głoszenia ewangelii. Czyniąc to bezustannie musimy poddawać nasze życie Bogu, w pełni trwać w Chrystusie oraz prosić Go o mądrość do dostrzegania naszych darów (Jak.1,5).
        Studiowanie Pisma Świętego. Wsparte modlitwą studium nauk Nowego Testamentu na temat darów duchowych pozwala Duchowi Świętemu wywrzeć wpływ na nasze umysły, byśmy zrozumieli służbę, jaką On nam zleca. Bardzo ważne jest abyśmy uwierzyli, że Bóg dał nam  przynajmniej jeden dar do wykorzystania w Jego słuzbie.
        Otwartość na opatrznościowe prowadzenie  To nie my mamy posługiwać się Duchem, lecz On nami, ponieważ to Bóg jest Tym, który według  upodobania swe go sprawia w nas i chcenie i wykonanie (Fil. 2,13). Chętne pełnienie jakiejkolwiek służby, według wskazań Bożych, jest wielkim przywilejem
        Dlatego że Bóg daje te dary w celu budowania Jego Kościoła, możemy oczekiwać, że ostateczne potwierdzenie i ocena naszych darów nadejdzie ze strony ciała  Chrystusa, a nie naszych odczuć Często łatwiej rozpoznaje się dary drugich jak dary własne. Nie tylko sami powinniśmy słuchać chętnie, co inni mają do powiedzenia o naszych darach, ale ważne jest to, abyśmy rozpoznali i potwierdzali dary, jakimi Bóg wyposażył innych. Nic nie daje większej radości jak pełnienie służby w świadomości że na tym miejscu postawił nas nasz wspaniały Bóg. Jest wielkim błogosławieństwem, możliwość wykorzystania specjalnego daru jakim Chrystus nas obdarował poprzez Ducha Świętego. w Jego służbie. Chrystus pragnie rozdzielac swoje dary łaski każdemu kto się do Niego zwróci w modlitwie i pokorze. Dzisiaj możemy przyjąć Jego zaproszenie i zauważyć obserwując siebie i innych czego dokonują Jego dary wrzyciu wypełnionym Duchem.
              
        Panie! Ty powiedziałeś "proście w imieniu moim a będzie wam dane" Zwracam się do Ciebie z usilną prośbą ,naucz nas modlić się tak aby były nasze modlitwy wysłuchane. Daj nam moc Ducha Świętego abyśmy mogli cały cza wytrwać przy Tobie i pracować dla Ciebie zawsze, w każdej chwili naszego życia i mieć z tej pracy wielką radość wraz z Tobą, który cieszysz się wraz z nami tam w niebie. A rezultaty naszej pracy były widoczne dla  społeczności w której żyjemy . Ku chwale Twojej niech się to stanie Dziękuję za wysłuchanie mojej modlitwy
                                                                                                       Amen.


















































        

czwartek, 15 października 2015

Sedno Wieczerzy





         Sama uroczystość Wieczerzy Pańskiej odbywa się w podniosłej atmosferze, ponieważ każdy zdaje sobie sprawę, że nie jest to takie zwykłe zjedzenie kawałka przaśnego placka i picie soku winogronowego ale spożywamy to jako symbol zawarcia przymierza Boga z nami poprzez śmierć Jezusa na krzyżu i od tej pory wszyscy możemy mieć odpuszczone grzechy czyli zlikwidowane. Uważane za niebyłe w oczach Pana. Jest to dla mnie wielka radość i podziw dla Boga za taką łaskę, na którą wcale nie zasłużyłam.
          Wieczerza Pańska powinna być radosną a nie smutną uroczystością. Poprzedzające ją umywanie nóg daje sposobność do zastanowienia się nad sobą, wyznania grzechów, zlikwidowania poróżnień i przebaczenia. 
        Akceptując pewność oczyszczenia krwią Zbawiciela, wierzący są gotowi do wejścia w szczególny związek ze swoim Panem. Przychodząc do stołu z radością, stoją w zbawiającym świetle, a nie w cieniu krzyża, gotowi sławić zbawienne zwycięstwo Chrystusa.
        Upamiętnienie wyzwolenia z grzechu  Tak jak Pascha upamiętniła wyzwolenie Izraela z niewoli egipskiej, tak Wieczerza Pańska jest pamiątką wyzwolenia z duchowego Egiptu, niewoli grzechu. Krew baranka paschalnego, która mazano odrzwia i nadproża domów chroniła mieszkańców od śmierci; pokarm z jego mięsa dawał siłę do ucieczki z Egiptu (II Mojż.12,3-8). Podobnie ofiara Chrystusa przynosi uwolnienie od śmierci; wierzący są zbawieni dzięki Jego ciału jak i krwi (Jan 6,54)  Wieczerza Pańska świadczy, że śmierć Chrystusa na krzyżu zapewniła nam zbawienie, przebaczenie i zagwarantowała życie wieczne.
          Jezus powiedział: " To czyńcie na pamiątkę moją" (I Kor. 11,24). Uroczystość ta podkreśla zastępczy charakter Chrystusowego pojednania. " To jest ciało moje za was wydane" -- powiedział Jezus (I Kor.11,24;por.Iz.53,4-12)  Na krzyżu Niewinny zastąpił winnych, Sprawiedliwy niesprawiedliwych. Ten wielkoduszny czyn zaspokoił żądanie zakonu, który domagał się śmierci grzesznika, obdarzył przebaczeniem, pokojem, dał gwarancję życia wiecznego dla żałujących za swe czyny grzeszników. Krzyż usunął nasze potępienie i przyodział nas szatą sprawiedliwości Chrystusa oraz mocą do przezwyciężenia zła.
          Jezus, chleb i owoc winorośli.  Nauczając różnych prawd o sobie, Jezus stosował wiele przenośni. Powiedział "Ja jestem drzwiami"(Jan 10,7)   " Ja jestem droga" (Jan 14,6)  "Ja jestem prawdziwym krzewem winnym" (Jan 15,1), "Ja jestem chlebem żywota" (Jan 6,35). Żadnego z tych sformułowań nie możemy traktować dosłownie On nie jest w drzwiach drodze czy winorośli natomiast wszystkie one wyrażają głąębszą prawdę. Kiedy Jezus nakarmił pięć tysięcy ludzi, objawił głębsze znaczenie swojego ciała i krwi. Jako " prawdziwy chleb" powiedział: "nie Mojżesz da wam chleb z nieba, ale Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot". Wtedy słuchacze prosili Go: "Panie. Dawaj nam zawsze tego chleba"wówczas Jezus powiedział: " Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie"(Jan 6,32-35).  Swoje ciało i krew Jezus zaoferował dla zaspokojenia naszych najgłębszych pragnień i potrzeb.(Jan 6,50--54)
          Chleb paschalny jaki spożywał Jezus, był bez kwasu,a wino bez fermentu. Kwas (drożdże) powodują fermentację, która umożliwia wyrastanie chleba, był uważany za symbol grzechu. (I Kor.5,7.8), nie mógł więc reprezentować Baranka "niewinnego i nieskalanego" (I Piotra 1,19). Tylko niekwaszony chleb mógł reprezentować bezgrzeszne ciało Chrystusa. Podobnie, tylko nie zepsuty owoc winorośli - niesfermentowane wino ,sok, - w sposób właściwy mogło symbolizować nieskalaną doskonałość oczyszczającej krwi Zbawiciela.
         Jedzenie i picie  " Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi Jego, nie będziecie  mieli żywota w sobie, kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (Jan 6,53.54).
      Spożywanie ciała Chrystusa i picie krwi Jego jest symbolicznym wyrażeniem przyjęcia Słowa Bożego,dzięki któremu wierzący osiągają łączność z niebem i mogą posiąść życie wieczne. Jezus powiedział: Słowa,które powiedziałem do was,są duchem i żywotem "(Jan 6,63). " Nie samym chlebem żyje człowiek ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych" (Mat. 4,4).
         Wierzący "karmią się" Chrystusem, chlebem żywota poprzez spożywanie Słowa życia czyli Biblii (nie jemy jej ale czytamy). Z tym Słowem spływa  życiodajna moc Chrystusa.  W uroczystości W Wieczerzy Pańskiej także "spożywamy" Chrystusa przez przyswojenie sobie Jego Słowa dzięki Duchowi Świętemu. Z tej przyczyny, każda uroczystość Wieczerzy Pańskiej połączona jest z głoszeniem Słowa.( wygłaszaniem kazania).
          Skoro wiarą przyjmujemy korzyści płynące z ofiary Chrystusa, Wieczerza Pańska  jest czymś o wiele większym niż jedynie pamiątkowym  posiłkiem. Uczestnictwo w tym nabożeństwie oznacza pobudzenie naszego życia dzięki mocy Chrystusa, która wyposaża nas w życie i radość. Krótko mówiąc, symbolika ta ukazuje, że "w naszym duchowym życiu jesteśmy w takim stopniu uzależnieni od Chrystusa, jak w życiu fizycznym uzależnieni jesteśmy od napoju i pokarmu" (I Kor.10,16). Oznacza to, że tak jak Jezus dziękował za kielich (Mat. 26,27), tak my wyrażamy wdzięczność za krew Jezusa.
          Zborowa wspólnota z Chrystusem. W świecie wypełnionym walką i podziałami nasz wspólny udział w tych uroczystościach przyczynia się do jedności i stabilności Kościoła, objawiając prawdziwą społeczność z Chrystusem i wzajemną wspólnotę. Podkreślając tę społeczność Paweł napisał: "Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb,my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba"(I Kor. 10,16.17).
       "Tak jak chleb jest łamany na wiele kawałków i te cząstki pochodzą z jednego bochenka, tak też wszyscy wierzący, którzy biorą udział w uroczystości, są połączeni z tym, którego złamane ciało obrazowane jest przez złamany chleb.
        Uczestnicząc wspólnie w tym obrządku,chrześcijanie zaświadczają publicznie, ,ze są zjednoczeni i należą do jednej wspólnej,rodziny, której głową jest Chrystus"
          Przy stole Pańskim doświadczamy najsilniejszego i najgłębszego  poczucia jedności.Chrystus jest obecny przez Ducha Świętego i spotyka się ze swoim ludem  dodaje mu otuchy przez swoją obecność. Wszyscy, którzy przychodzą do Niego,dostępują wielkiego błogosławieństwa. Tutaj zdajemy sobie sprawę z faktu , gdy w powszechnym życiu jest wiele spraw dzielących  nas  to w Chrystusie jest wszystko ,co tylko potrzebne, aby nas połączyć, zjednoczyć. Podając uczniom kielich Jezus powierzył im nowe przymierze. Powiedział: "Pijcie z niego wszyscy;albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów"(Mat.26,27.28 por.Łuk.22,20) Tak jak stare przymierze było ratyfikowane krwią ofiar ze zwierząt,(II Mojż.24,8) tak nowe przymierze było ratyfikowane krwią Chrystusa. Podczas tego obrzędu wierzący odnawiają swoje przyrzeczenie wierności swojemu Panu. Na nowo uświadamiają sobie, że są częścią  zdumiewającego porozumienia dzięki ,któremu w Jezusie Bóg skłonił się do ludzkości. Będąc częścią tego przymierza mają coś do uczczenia. Tak więc Wieczerza Pańska jest pamiątką i zarazem wyrazem wdzięczności, pieczętującym wieczne przymierze łaski. Otrzymane błogosławieństwa są proporcjonalne do wiary uczestnika.
           Wyczekiwanie na drugi adwent.  " Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie aż przyjdzie (I Kor.11,26) Uroczystość Wieczerzy wypełnia  czas pomiędzy Golgotą i drugim adwentem. Łączy krzyż z królestwem. Wiąże "to co było" z "tym co jeszcze nie nastąpiło" -- a to stanowi esencję nowotestamentowego spojrzenia  na świat. Zespala ofiarę Zbawiciela i Jego powtórne przyjście -- gwarancję zbawienia i jego realizację. Ogłasza, że Chrystus jest obecny (w Kościele) poprzez swego Ducha, aż przyjdzie w sposób widzialny
           Oświadczenie Chrystusa: "Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego  dnia,gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego" (Mat. 26.29), jest prorocze, kieruje naszą wiarę na przyszłą uroczystość owego wspólnego posiłku z naszym Zbawicielem w Królestwie. Okazją będzie wielka uczta "wieczerza wesela Barankowego" (Obj.19,9 BG)
         Przygotowujących się do tego wydarzenia Chrystus poinstruował: "Niechaj biodra wasze będą przepasane, i świece zapalone. Wy zaś bądźcie podobni do ludzi oczekujących pana swego, aby mu zaraz otworzyć kiedy powróci z wesela przyjdzie i zapuka. Błogosławieni owi słudzy, których pan, gdy przyjdzie zastanie czuwających. Zaprawdę powiadam wam, iż się przepasze i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy będzie im usługiwał "( Łuk. 12,35-37).
           Ze swoimi naśladowcami zgromadzonymi w okół stołu biesiadnego Chrystus zasiądzie do wieczerzy tak, jak uczynił to w Jerozolimie. Tak długo czekał na tę okazję i oto wszystko zostało przygotowane. Zstępuje ze swego tronu by służyć. Zdumienie ogarnia wszystkich. Czują, że są zupełnie niegodni tego,aby Chrystus im usługiwał. Oponują mówiąc: Pozwól ,że my usłużymy!" Ale Chrystus spokojnie nalega, aby siedzieli. Chrystus naprawdę nie był większy na ziemi niż podczas owej pamiętnej Wieczerzy Pańskiej, kiedy uniżył się.zajmując miejsce sługi.. Nigdy też w niebie Chrystus nie jest większy niż wówczas,gdy usługuje swoim świętym. To jest to szczytowe oczekiwanie, na które wskazuje Wieczerza Pańska -- radość przyszłej chwały,osiągniętej w wyniku osobistej społeczności z Chrystusem w Jego wiecznym królestwie.
            
          Warunki uczestnictwa Dwa wielkie obrzędy pozostają na usługach wiary chrześcijańskiej- chrzest i Wieczerza Pańska Pierwszy to brama do zboru, a drugi jest ubogaceniem tych, którzy już są wyznawcami. Jezus pozwolił uczestniczyć w Wieczerzy tylko swoim naśladowcom. Dlatego ten obrządek jest dla wierzących chrześcijan. Zwyczajowo dzieci, które nie są ochrzczone nie biorą w nim udziału.
           Biblia poucza: " Ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej" (I Kor,11,27) Ta "niegodność" wyraża się albo niewłaściwym zachowaniem (patrz w.21) albo też brakiem żywej, czynnej wiary w pojednawczą ofiarę Chrystusa. takie zachowanie jest przejawem braku szacunku wobec Pana i może być uważane jako odrzucenie Zbawiciela i udział w winie tych, którzy Go ukrzyżowali. Bóg jest z takiego zachowania niezadowolony . "Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije" (I Kor. 11,29).
          "Wierzący nie powinni traktować tych obrzędów jedynie jako ceremonii upamiętniających przeszłe wydarzenia w historii. Są one tym, ale też o wiele większym; są przypomnieniem tego, jaką cenę Bóg zapłacił za grzech i jak wiele człowiek zawdzięcza Zbawicielowi. Jest to również przypomnienie wierzącym o obowiązku publicznego  świadczenia na rzecz swojej wiary w pojednawczą śmierć Syna Bożego". Doświadczajmy samych siebie jak radzi Paweł :(I Kor. 11,28) Przed uroczystością Wieczerzy wierzący z modlitwą powinni spojrzeć na swoje chrześcijańskie doświadczenia, wyznać swoje grzechy i odnowić zerwane stosunki. Tego rodzaju "egzamin" jest osobistą sprawą każdego człowieka. Nikt inny nie może tego zrobić za nas, bo któż może czytać w naszym sercu lub odróżnić plewy od ziarna? Chrystus, który jest naszym wzorem, nikogo nie wyłączał z udziału w Wieczerzy. Choć jawny grzech wyklucza człowieka z udziału w tym obrzędzie (I Kor. 5,11),Jezus sam dzielił posiłek z Judaszem. a był złodziejem i zdrajcą
           Do uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej kwalifikuje jedynie dyspozycja serca -- pełne oddanie się Chrystusowi i wiara w Jego ofiarę, a nie przynależność do jakiegoś określonego Kościoła. Dlatego też w Wieczerzy Pańskiej mogą brać udział wierzący chrześcijanie wszystkich Kościołów. Wszyscy są zaproszeni do częstego  uczestnictwa w tej wielkiej uroczystości nowego Przymierza, a poprzez uczestnictwo, do świadczenia o przyjęciu przez nich Chrystusa jako osobistego Zbawiciela.
          
           Panie proszę uniżenie aby jak najwięcej ludzi chciało uczestniczyć w Twojej Wieczerzy i miec całkowitą świadomość co ona sobą reprezentuje. Bardzo proszę zdejmij klapki z oczu tych, którzy się Tobą zaczęli interesować i daj im zobaczyć ich faktyczny stan duchowy, aby mogli przyjść do Ciebie Panie z pełną ufnością i wyznać wszystko co im leży na sercu żebyś mógł ich oczyścić swoją krwią a w następstwie tego uczyć ich żyć według Twoich zasad aby nadawali się do Królestwa Twojego w niebie. Proszę o to w imieniu Jezusa Chrystusa 

                                                                                             Amen












,








          















        

czwartek, 8 października 2015

Wieczerza Pańska

 


            
                                                   WIECZERZA PAŃSKA.

 Aby zacząć mówić o samej wieczerzy Pańskiej należy najpierw opisać co uczynił Jezus bezpośrednio przed wieczerzą w czwartek, wieczorem w ostatni dzień przed męką  i śmiercią na krzyżu. Był to zaskakujący proceder, Jezus Nauczyciel i Pan za jakiego uważali go uczniowie Jego przepasał się przepasał się prześcieradłem jak sługa wziął miskę z wodą i zaczął umywać nogi swoim uczniom. Pokazał pokorę ale też i stosunki panujące w swoim Królestwie.Zawstydził tym uczynkiem uczniów swoich dokładnie i dał dobry przykład jak oni i też my powinniśmy postępować. Tym samym Jezus ustanowił obrządek umywania nóg pomiędzy wiernymi którzy chcą przystąpić do Stołu Pańskiego.
        Umywanie nóg - Był pewien zwyczaj by z domów i rodzin Żydów obchodzących Paschę jeszcze przed rozpoczęciem tygodnia Przaśników usunięto wszelki kwas, wszelki grzech (II Mojż.12,15.19.20). i to się przełożyło na obrządek umywania nóg zanim wierzący  mogą nawiązać głęboką społeczność z Chrystusem, muszą  wyznać i odwrócić się od wszelkich grzechów - pychy, niewłaściwej  rywalizacji, zazdrości, urazy i egoizmu. w związku z tym przyobiecał nam błogosławieństwo: " Jeśli to wiecie, błogosławieni  jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie".(Jan13,17). Obrządek ten poprzedzający Wieczerzę Pańską, pełni funkcję przypomnienia każdemu uczestnikowi o potrzebie zbadania  samego siebie. by nie uczestniczyć w obrządku w sposób "nie godny".(I Kor.11,27-29).
        Znaczenie obrządku - z jednej strony obrządek ten mówi coś na temat misji Chrystusa, a z drugiej ukazuje przeżycia religijne uczestnika.
         Upamiętnienie Łaskawości Chrystusa - Obrządek umywania nóg upamiętnia uniżenie Chrystusa w wyniku inkarnacji i służby,jaką pełnił na ziemi. Chociaż ze swoim Ojcem przebywał w chwale niebiańskiej, "to wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom"(Fil.2,7) On nie przyszedł "aby mu służono, lecz aby służył" (Mat.20,28). był gotowy wykonać każdy rodzaj posługi, nawet najbardziej poniżającej,aby tylko zbawić ludzi. Czyniąc z tej przygotowawczej ceremonii obrządek Chrystus zamierzał wprowadzić wierzących w atmosferę współczucia i miłości,które pobudzą ich do służenia drugiemu człowiekowi. Naśladując Chrystusa w umywaniu nóg,  objawiamy Jego ducha, służąc jedni drugim w miłości. (Gal, 5,13). "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci mnie uczyniliście"(Mat. 25,40). Czy nie chcieli byśmy uniżyć się do stóp Jezusa i umyć Jego nogi? Czy było by to poniżające dla nas? Dla mnie była by to wielka łaska i szczęście poczuć się tak jak  Maria Magdalena gdy namaszczała olejkiem nogi Jezusa, obmyła łzami i wytarła swoimi włosami.  
        Symbol wyższego oczyszczenia  - Umywanie nóg jest czymś więcej niż umycie stóp. Obrazowało większe oczyszczenie - obmycie serca. Gdy Piotr poprosił by Jezus umył go całego, Jezus rzekł:: "Kto jest umyty, nie ma potrzeby myć się, chyba tylko nogi, bo czysty jest cały" (Jan 13,10). Tak było z uczniami i tak jest z nami ich  i nasze grzechy są zmyte przez chrzest ale pokusy powodowały że pielęgnujemy w swoich sercach dumę zazdrość i zło i tacy ludzie nie są gotowi do ścisłej więzi  z Chrystusem jako Panem, ani też do przyjęcia nowego Przymierza jakie chciał i teraz chce zawrzeć z nami. Przez umycie nóg  Chrystus pragnął i pragnie dzisiaj przygotować tak ich jak i nas do wzięcia udziału w Wieczerzy Pańskiej. Z wyjątkiem Judasza,zdrajcy, łaską Jezusa Chrystusa mieli serca oczyszczone z samolubstwa i dumy i zostali zjednoczeni przez wzajemną miłość. Niesamolubny czyn Chrystusa uczynił ich pokornymi i podatnymi na nauczanie. 
          Gdy przyjęliśmy Chrystusa i zostaliśmy ochrzczeni, zostaliśmy też oczyszczeni Jego krwią podobnie jak uczniowie. Ale krocząc drogą życia chrześcijańskiego, upadamy. Nasze stopy są ponownie zakurzone Musimy znowu przyjść do Chrystusa i pozwolić,by Jego oczyszczająca łaska zmyła ten bród. Ale nie musimy się ponownie chrzcić, ponieważ " kto jest umyty, nie ma potrzeby się myć,chyba tylko nogi" Umywanie nóg jako obrządek przypomina potrzebę regularnego oczyszczania i naszą całkowitą zależność od krwi Jezusa Chrystusa, samo umywanie nóg nie może oczyścić z grzechu. Jedynie Chrystus może tego dokonać. Po tej posłudze nasza wiara upewnia nas, Ze jesteśmy czyści ponieważ nasze grzechy zostały zmyte. Przez kogo? Przez Chrystusa. Ale to współwierzący usługiwali nam tymi symbolami służby Chrystusa, tak więc obrządek staje się społecznością przebaczenia.
         Społeczność Chrystusa z wierzącymi - Ta posługa umywania nóg jest wyrazem miłości Chrystusa do Jego naśladowców, "aż do końca" (Jan 13,1). Gdy Piotr nie zgadzał się aby Mistrz mył mu nogi Jezus powiedział: "Jeśli cię nie umyję nie będziesz miał działu ze mną" (Jan,13,8)  Bez oczyszczenia nie ma zjednoczenia. Wszyscy, którzy pragną tej ciągłej wspólnoty z Chrystusem będą brali udział w tym obrządku.
Poselstwo tego obrządku jest wyraźne: służcie jedni drugim w miłości (Gal. 5,13) " Nowe przykazanie daję wam,abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem;abyście się i wy wzajemnie miłowali" (Jan13,34)  "I nie czyńcie nic z kłótliwości  ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie" (Fil,2,3). to nie pozwala nam nienawidzić  ludzi, którzy inaczej myślą lub nie zgadzają się z nami pod jakimś względem, nie będziemy się wynosili ponad braci naszych a styl życia, jaki prowadzimy, objawi naszą miłość do współwierzących. Klękając przed nimi, umywając ich stopy, radujemy  się, że spędzimy z nimi całą wieczność. Wszyscy, którzy w tym obrządku naśladują Chrystusa , w pewnym sensie doświadczą miłości, którą okazywał Chrystus. A taka miłość może być potężnym świadectwem.

























niedziela, 4 października 2015

Zdrowie nad którym trzeba czuwać

       Zastanawiam się jak to jest z człowiekiem, u którego coś się zaczęło psuć i zaczyna chorować, a jeszcze gdy już potrzebna była interwencja chirurga? Taki człowiek cały czas musi czuwać nad swoim zdrowiem i to osobiście. Bo tak naprawdę ja do lekarzy nie mam pełnego zaufania choć ich nie winię za to jak postępują, ponieważ  tak leczą jak ich nauczono przez ten okres studiów, zresztą wcale nie lekkich do zrealizowania. Ale ponieważ tu chodzi o moją osobę i moje osobiste zdrowie, więc bardzo uważam co wprowadzam do mojego organizmu i jakie skutki to przyniesie.  Bardzo często gdy słuchamy tylko lekarza i to specjalisty skutki leczenia są opłakane . Dlaczego? Bo nie zwraca uwagi na cały organizm tylko na swoją wyspecjalizowaną profesję i tym samym oddaje pacjenta w ręce innego specjalisty ponieważ w międzyczasie okazuje się że skutki uboczne leku wywołały następną chorobę, która wymaga leczenia u specjalisty. Czy to nie jest kołowrotek ? Aż głowa boli. Ponieważ z tego nie da się wyrwać zwykłemu pacjentowi a ile to go kosztuje pieniędzy i nerwów przy czekaniu w poczekalniach, pilnowaniu terminów wizyt, zapisywaniu na wizyty. Dochodzę do wniosku,że to musi być pacjent naprawdę z końskim zdrowiem żeby to wszystko przetrzymać a co mniej odporni  nie wytrzymują  i  albo przestają się leczyć  (wtedy może stać się cud ozdrowienia bo przestali zatruwać się syntetycznymi lekami i organizm zaczął prawidłowo reagować na schorzenie dając sobie sam radę) albo szukają leków w medycynie naturalnej, tam gdzie lek działa wolniej ale nie ma skutków ubocznych. No już dosyć narzekania. 
       Ja jestem tą osobą, która właśnie stosuje  leki naturalnego pochodzenia. Ostatnio musiałam szybko zlikwidować stan zapalny w organizmie ale nie wiadomo gdzie znajdowało się ognisko tego stanu zapalnego  więc poszłam do p. doktor,( która bardzo szanuję) i dała mi  leki. Sumiennie przyjmowałam. Stan zapalny się znacznie poprawił ale zaczął siadać mi słuch i szybkość orientacji znacznie się spowolniła, co mi utrudniało życie bo i tak noszę dwa aparaty słuchowe a tu jeszcze zaczęłam słyszeć nie wyraźnie. Jestem taką osobą że nie czekam tylko zaczęłam szukać co by tu mi mogło pomóc i znalazłam Forskolinę wyciąg z Pokrzywy Indyjskiej. Nie dość , że działa odchudzająco, to działa też na lepsze dokrwienie mózgu i tym samym polepsza pamięć i inne czynności mózgu. Powiem szczerze, że po kilku dniach łykania leku już czuję poprawę. Mózg zaczął dużo sprawniej pracować ,znikła senność, zmęczenie po kilku godzinach czuwania.Jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy a teraz czekam na rezultaty odchudzania bo to mnie też interesuję. Ma to być rewelacja. Tylko trzeba uważać jaki produkt się kupuje bo można przepłacić i kupić słaby w działaniu. Ja kupiłam firmy Swanson jest tani i najsilniejszy na rynku na ich stronie.Bo w innym miejscu drogo i słaby specyfik.Uprzedzam aby nie brać za dużo wystarczy jedna kapsułka 400 mg dziennie. 
        Odkryłam jeszcze jeden lek. Jest to lek przeciwbólowy i przeciw zapalny bardzo przydatny na bolące stawy, zwyrodnienia kręgosłupa  i stawów, chrząstek itp.w stanie zapalnym. szybko usuwa ból i daje odpoczynek w chorobie ja dotychczas stosowałam maść Rumalaja ale są też tabletki sądzę że będą skuteczniejsze w usunięciu stanów zapalnych z organizmu  Nie jestem pewna że na zawsze ale przy takich dokuczliwych schorzeniach każdy okres bez bólu jest wygraną na loterii życia. Jak będzie działał postaram się opisać po jakimś czasie używania.  
         Szkoda że obecnie medycyna nie patrzy na pacjenta całościowo. Spotkałam się z takim stwierdzeniem jednego pana, który jest ateistą powiedział: "Jeśli u człowieka nie leczy się równolegle i ciała i duszy to wyleczenie jest niemożliwe". Bardzo ciekawe stwierdzenie i powiem, że zgadzam się z tym całkowicie. Rozważmy to; gdy jestem osobą wierzącą w Boga to mam zawsze punkt oparcia w Istocie, która mnie stworzyła, która zna mój organizm o wiele lepiej jak wszyscy lekarze świata i zawsze może mi pomóc, nie liczę tu na cud ale stworzyła też zioła czyli leki na moje dolegliwości. A poza tym jest mi życzliwa o wiele bardziej jak kto inny na ziemi. Jest także zainteresowana moim dobrym samopoczuciem, więc mogę zawsze poprosić mojego Pana o radę i ratunek. Czy nie jest lżej żyć z przeświadczeniem że jest ktoś tak wspaniały i pełen życzliwości, kto się mną opiekuje? I nigdy nie odmówi pomocy, często używając do tego innych ludzi.   
       A co jest z człowiekiem, który jest nie wierzący lub nie ufa Bogu? Beznadzieja, sam próbuje pomagać sobie jak umie i może ale nadziei na wyzdrowienie nie widać a poza tym żyje w ciągłym strachu. Nie umie się odprężyć bo ciągle myśl o chorobie wraca jak bumerang i nie daje spokoju ani w dzień ani w nocy. Człowiek staje się coraz bardziej nerwowy, tym samym choroba się pogłębia, bo każdemu jest wiadome jak psychika wpływa na stan organizmu. A więc powiedzenie " W zdrowym ciele zdrowy duch" i odwrotnie, ma całkowitą rację bytu.  A więc niech każdy sam wyciągnie wnioski z mojego rozważania, czy mam rację czy nie, osąd zostawiam innym.






 
 
 
 
 
 
 

czwartek, 24 września 2015

DRUGI WPIS O DEKALOGU


        Jest pośrednikiem w zbawieniu  " Zakon Pański jest doskonały,nawracający duszę",(Ps.19,8) Duch Święty wykorzystuje zakon aby doprowadzić nas do Chrystusa. Abyśmy poczuli pragnienie zbawienia, które może dać nam tylko Chrystus. a w zakonie widzimy swoje grzechy jak w lustrze, zauważamy cały brud grzechu wyrokiem, za który jest śmierć wieczna bez możliwości zbawienia i życia wiecznego jeśli sobie uświadomimy tą prawdę to będziemy szukać ratunku a tym ratunkiem jest Jezus Chrystus, który pzebacza wyznane Mu grzechy i daje nam zbawienie z łaski za darmo.
        Powstrzymuje zło i przynosi błogosławieństwo  w Starym Testamencie opisane jest jak Bóg często błogosławił narodom i poszczególnym osobom stosownie do ich posłuszeństwa zakonowi Pismo Święte głosi: " Sprawiedliwość wywyższa lud, lecz grzech jest hańbą narodów".(14,34;16,12).  Ludzie odmawiający posłuszeństwa Bożym przykazaniom popadali w nieszczęścia (Ps,89,31-33). " Klątwa Pana spoczywa na domu bezbożnego, Lecz błogosławi On mieszkaniu sprawiedliwych ( Przyp.3,33) .Ta sama generalna zasada sprawdza się i dzisiaj.
       Wieczność prawa. " Dlatego,że moralne prawo dziesięciu przykazań jest odbiciem Bożego charakteru, jego zasady nie są czasowe lub sytuacyjne, lecz absolutne, niezmienne i ustawicznie obowiązujące ludzkość. Chrześcijanie na przestrzeni wieków zdecydowanie wspierali prawdę o wieczności Bożego zakonu i mocno potwierdzali jego ciągłą wartość i ważność".
       Prawo przed Synajem  Prawo istniało zawsze ale nie było potrzeby spisywania go zanim nie odeszli ludzie tak daleko od Boga i Jego przykazań, że zapomnieli je prawie całkowicie w niewoli egipskiej. Ponieważ "grzech jest przestępstwem zakonu",(I Jana 3,4) to Lucyfer i jego aniołowie są świadectwem istnienia prawa przed stworzeniem ziemi i ludzi (ll Piotra 2,4). Dla Adama i Ewy pełnienie woli Bożej było czymś naturalnym ponieważ Bóg przy ich stworzeniu zaszczepił  do ich umysłów zasady prawa moralnego a ich przestępstwo wprowadziło grzech do rodziny ludzkiej(II Piotra 2,4). Mówiąc o Abrahamie Bóg rzekł: "Abraham był posłuszny głosowi mojemu i strzegł tego,co mu poleciłem,przykazań moich,przepisów moich i praw moich.(I Mojż.26,5).  Mojżesz jeszcze przed Synajem nauczał Bożych ustaw i praw(II Mojż.16;18,16). A więc prawo znane było już przed górą Synaj.  Ludzie wiedzieli że czyny zakazane przez prawo były złe. Bóg już wcześniej musiał zaznajomić ludzi z dziesięcioma przykazaniami
        A potem na Synaju zostało to prawo spisane przez palec Boży na kamiennych tablicach i dane Mojżeszowi aby naród wiedział i pamiętał a raczej nie zapomniał o prawie Bożym.które ukazuje grzech i prowadzi do Jezusa Pana i Odkupiciela.
          Dekalog a krzyż Chociaż śmierć Chrystusa położyła kres prawu ceremonialnemu, to umocniła zakon dziesięciu przykazań. Chrystus zdjął przekleństwo zakonu poprzez uwolnienie wierzących od jego potępienia. Ale to nie uwolniło ludzi od posłuszeństwa zakonu i nie pozwoliło na łamanie jego zasad. Paweł nawołujących wierzących do świętego życia, wzywa nas do oddania siebie Bogu jako "oręż sprawiedliwości", zapewniając przy tym:" albowiem grzech nad wami panował nie będzie, bonie jesteście pod zakonem  lecz pod łaską. (Rzym 6,13.14)
. tak więc chrześcijanie zachowują prawo boże nie po to, aby zdobyć zbawienie. "Tak długo jak długo człowiek pozostaje pod zakonem  pozostaje również pod panowaniem grzechu gdyż zakon nie może nikogo wybawić ani od potępienia ani od mocy grzechu. Ale wszyscy,którzy są pod łaską,otrzymują nie tylko wyzwolenie z potępienia( Rzym 8,1) lecz także moc do zwycięstwa (Rzym 6,4) i dlatego grzech już nad nimi nie panuje". Paweł powiedział: " Końcem zakonu jest Chrystus,aby był usprawiedliwiony każdy kto wierzy "(Rzym10,4) Śmierć Chrystusa wzmocniła zakon,wywyższyła jego powszechny autorytet. Gdyby dekalog został zmieniony to On nie musiał by umierać. Ale dlatego, że prawo to jest doskonałe i niezmienne,musiała nastąpić śmierć jako kara za jego przestąpienie. Swoją śmiercią na krzyżu Chrystus w pełni zaspokoił to żądanie i umożliwił życie wieczne wszystkim tym, którzy przyjmują tę Jego ofiarę.
           Chrystus a prawo  " Pragnę czynić wolę twoją, Boże mój a zakon Twój jest we wnętrzu moim". (Ps40,9;Hebr.10,5.7) To słowa Jezusa gdy był tu na ziem i nie zgrzeszył ani razu gdy chodził pośród ludzi i nauczał zawsze był posłuszny woli Ojca i zachowywał przykazania, dając nam wzór do naśladowania. On powiedział: "Zaprawę powiadam wam.dopóki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie (Mat.5,18) Podstawą zakonu jest miłość. Boga należy miłować z całego serca,duszy i myśli a bliźniego swego jak siebie samego (Mat.22, 37.38) .Jezus pragnął aby Jego naśladowcy miłowali nie tak jak świat tłumaczy to słowo-- miłością samolubną czy sentymentalną. Chcąc wyjaśnić miłość o jakiej mówił, dał nowe przykazanie (Jan,13,34). To nowe przykazanie nie miało zająć miejsca Dekalogu, tylko pozostać dla wierzących " przykładem prawdziwej ,j niesamolubnej miłości, takiej,jakiej nigdy nie było na tej ziemi" . W takim sensie  to przykazanie jest określone jako nowe. Jezus wezwał wszystkich swoich uczniów do miłości, takiej w powszechnym zrozumieniu, ale także aby się wzajemnie miłowali tak,jak On ich umiłował miłością bezwarunkową.(Jan 15,12). Jest to jeszcze jeden dowód tego jak Chrystus wywyższył prawa swego Ojca.
        Posłuszeństwo objawia taką miłość  Jezus powiedział: "Jeśli mnie miłujecie przykazań moich przestrzegać będziecie ( Jan 14,15)." Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie trwać będziecie w miłości mojej ,jak i ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości Jego".(Jan 15,) Tylko wtedy, gdy trwamy w Chrystusie,jesteśmy w stanie objawić z serca płynące posłuszeństwo. "Jak latorośl sama z siebie nie może wydać owocu, jesli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy,jesli we mnie trwać nie będziecie" --powiedział Jezus. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu bo beze mnie nic uczynić nie możecie".(Jan 15,4.5). Jeśli chcemy zamieszkać w Chrystusie musimy dołączyć do przymierza, (które zawarł za nas z Ojcem na krzyżu), poprzez chrzest i przeżyć to o czym pisał Paweł " Żyję więc już nie ja ale żyje we mnie Chrystus"(Gal. 2,20). Wobec tych,którzy osiągną ten stan Chrystus może wypełniać swoją obietnicę przymierza: "Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je,i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem"( Heb.8,10).
          Błogosławieństwa posłuszeństwa   Posłuszeństwo rozwija chrześcijański charakter i wpływa na dobre samopoczucie,przyczynia się też do wzrostu wiary u wierzących jako nowo narodzone niemowlęta w wierze, oraz ich przemiany na podobieństwo Chrystusa (I Piotra 2,2; i II Kor. 3,18) ta przemiana grzesznika w dziecko Boże jest efektywnym świadectwem mocy Chrystusa. W Piśmie Świętym jest powiedziane, że "błogosławieństwo" jest nad wszystkimi,którzy mają upodobanie w zakonie Pana i zakon Jego rozważają dniem i nocą (Ps.1,2).
          Błogosławieństwa wynikające z posłuszeństwa:
1) Głęboka mądrość (Ps. 119,98.99).
2) Pokój  (Ps.119,165; Iz.48,18)
3) Sprawiedliwość (V Mojż.6,25)
4) Czyste moralne życie (Przyp.7,1-5)
5) Poznanie prawdy(Jan 7,17)
6) Ochrania przed chorobami (II Mojż.15,26)
7) Długowieczność ( Przyp.3,1.2;4,10,22)
8) Zapewnienie wysłuchania modlitw (I Jana3,22 por.Ps.66,18)
      Bóg zapraszając nas do prowadzenia posłusznego życia obiecuje nam obfite błogosławieństwa w(III Mojż.26,3-10; V Mojż.28,1-12). Gdy pozytywnie reagujemy,stajemy się Jego szczególną własnością- "królewskim kapłaństwem i narodem świętym" (II Mojż.19,3.6, por.I Piotra 2,5.9) wywyższonym ponad wszystkie narody ziemi', " głową a nie ogonem" (V Mojż. 28,1.13".
        Czy nie warto żyć tak jak nam nasz Pan wskazuje i uczy poprzez swoje Słowo? On chce dla nas zawsze jak najlepiej. Tylko na naszym Panu  Bogu nigdy się nie zawiedziemy, to jest jedyna nasza ostoja i trwały punkt według którego możemy zawsze sprawdzić kierunek naszego życia, a w razie potrzeby zawrócić ze złej drogi prosto w szeroko otwarte ramiona naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa.Żyjmy tak abyśmy nie zasmucali Tego, który dla nas swoje życie poświęcił.
          Panie obdaż nas swoją mądrością abyśmy zawsze trzymali się Twojej drogi i Twojej ręki ponieważ my jesteśmy twoje dzieci i jak dzieci pragniemy być prowadzeni przez życie aż dorośniemy "do pełni chrystusowej". Ponieważ naszym celem jest żyć z Tobą tam gdzie Ty Jesteś. Dziękuję za wysłuchanie mojej modlitwy  Amen.

.



























wtorek, 22 września 2015

DEKALOG

                   

                           

                                               Dekalog czyli Prawo Boże

Zapisane jest ono w II księdze Mojżeszowej 20,2-17.
Istota Prawa 
   Jest odzwierciedleniem Bożego charakteru,Dziesięć Przykazań to moralne,duchowe, zrozumiałe, uniwersalne zasady. Pismo Święte w prawie Bożym upatruje Jego atrybuty. Tak jak Bóg " zakon Pana jest doskonały", a
 "świadectwo Pana jest wierne" (Psalm 19,8). "Zakon jest święty i przykazanie jest święte, i dobre" (Rzym7,12). " Wszystkie Twe przykazania są prawdą. od dawna wiem o przykazaniach Twoich,że ustanowiłeś je na wieki" (Ps.119,151.152) Zaprawdę "wszystkie przykazania twoje są sprawiedliwe" (Ps.119,172.)
 Jest prawem moralnym
      Dziesięć przykazań stanowi Boży wzorzec postępowania ludzkości. określają one nasz stosunek wobec Boga i Odkupiciela jak też nasze obowiązki w stosunku do bliźnich. Przestąpienie prawa Bożego Pismo Święte nazywa grzechem ( I Jana 3,4).
 Jest to prawo duchowe
       "Zakon jest duchowy (Rzym7,14) Z tego względu mogą go zachować ci, którzy też są duchowi,którzy mają owoc Ducha (Jan 15,4; Gal.5,22.23). To duch Boży daje nam moc do czynienia Jego woli ((Dz.1,8;Ps.51,11-13). Mieszkając w Chrystusie otrzymujemy siłę niezbędną do wydania owocu dla Jego chwały.( Jan15,5). Prawa wydane przez ludzi dotyczą tylko jawnych czynów. Ale przykazania są "bardzo szerokie" (Ps.119,96 BG). dotykają naszych tajemnych myśli,pragnień i emocji, takich jak zazdrość, nienawiść,żądza i ambicja. W Kazaniu na Górze Jezus podkreślił duchowy wymiar zakonu. Objawił,
że przestępstwo rodzi się w sercu (Mat,5,21.22.27.28;Mar.7,21-23).
Pozytywne prawo
        Dekalog jest czymś o wiele więcej niż tylko krótką serią zakazów. Prawo Dekalogu nie powinno być "rozpatrywane z podkreśleniem zakazów,ale z wyeksponowaniem miłosierdzia. Jego zakazy są pewną gwarancją szczęścia wynikającego z posłuszeństwa. Przyjęte w Chrystusie prawo kształtuje w nas czystość charakteru, który przyniesie radość na całe wieki. Dla człowieka posłusznego zakon jest murem obronnym.Widzimy w nim dobroć Boga, który objawiając ludziom niezmienne zasady sprawiedliwości,stara się osłonić przed złem wynikającym z przestępstwa prawa".
Podstawowe zasady
        Dziesięć przykazań  to suma wszelkich słusznych zasad mających zastosowanie do całej ludzkości. We wszystkich czasach Pismo Święte poucza: "Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka" (Kazn.12,3).  Bóg dając Dekalog Mojżeszowi na górze Synaj umieścił je na dwóch tablicach. Pierwsza tablica reguluje naszą powinność wobec Stwórcy i  pierwszych czterech przykazaniach   natomiast na drugiej znajduje się sześć przykazań to regulacja naszych obowiązków wobec ludzi. Ten podział wynika z podstawowych zasad miłości w oparciu, o które funkcjonuje Boże Królestwo. "Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego jak siebie samego".(Łuk.10,27)  " Wszyscy,którzy żyją w oparciu o te zasady,będą w całkowitej harmonii z Dekalogiem,ponieważ przykazania w sposób bardziej szczegółowy wyrażają te właśnie zasady.
         Pierwsze przykazanie, kieruje uwagę na służbę jedynemu prawdziwemu Bogu
         Drugie zabrania bałwochwalstwa  .
       Trzecie przestrzega przed brakiem szacunku i krzywoprzysięstwem, które łączy się z wzywaniem   Bożego imienia
         Czwarte przypomina o święceniu szabatu i przedstawia Boga jako Stworzyciela nieba i ziemi

       Piąte wymaga od dzieci czci dla rodziców jako istot,którym Bóg zlecił,by Jego objawioną wolę przekazały kolejnym pokoleniom (V Mojż.4,6-9;6,1-7)
          Szóste stoi na straży świętości życia.
          Siódme zaleca czystość i strzeże więzi małżeńskie
          Ósme ochrania własność
          Dziewiate strzeże prawdy i zakazuje krzywoprzysięstwa
          Dziesiąte sięga do korzeni ludzkich stosunków. zakazuje tego o należy do drugiego człowieka.

        Dla tych, którzy miłują Boga przykazania nie są uciążliwe ( IJana5,3). Przestępcami prawa są ci, którzy uważają je za ciężkie brzemię, Dlatego że grzeszny umysł nie poddaje się zakonowi Bożemu bo też nie może ( Rz.8,7).
        Cel zakonu  Bóg dał swoje Prawo, aby obdarować swój lud obfitością błogosławieństw i prowadzic go do zbawiennej społeczności z sobą.
          W zakonie Bóg objawia swoją wolę wobec człowieka, przykazania domagają się  doskonałego posłuszeństwa ponieważ " ktokolwiek(....) zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego" (Jak. 2,10). posłuszeństwo to jest istotne dla naszego zbawienia. Sam Chrystus powiedział: "Jeśli chcesz wejść do żywota, Przestrzegaj przykazań. (Mat, 19,17). Takie posłuszeństwo jest tylko możliwe dzięki  mocy Ducha Świętego zamieszkującego w człowieku.
           Jest podstawą Bożego przymierza  to Mojżesz nazwał dziesięć przykazań Tablicami Przymierza, podkreślając tym samym ich znaczenie jako podstawy przymierza wiecznego ( V Mojż.9,9;4,13).
           Pełni funkcję podstawy sądzenia  Tak jak Bóg Przykazania Jego są sprawiedliwe(Ps.119,172) dlatego zakon jest wzorem sprawiedliwości. Każdy z nas będzie sądzony  przez te sprawiedliwe zasady a nie według własnego sumienia. W Biblii czytamy: "Bój się Boga i przestrzegaj Jego przykazań bo to jest obowiązek każdego człowieka. Bóg bowiem odbędzie sąd nad każdym czynem, nad każdą rzeczą tajną - czy dobrą, czy złą (Kazn.12,13.14). Dlaczego nie według własnego sumienia będziemy sadzeni? ponieważ sumienia są różne według Pisma (I Kor.8,7;Tyt. 1,15; Hebr.10,22; I Tym. 4,2) "słabe", "skalane" "złe" lub "naznaczone piętnem występku". Sumienie mówi nam że powinniśmy czynić to ,co  prawe, ale nie mówi nam co jest prawe. Jedynie sumienie uregulowane przez wielki Boski wzorzec - Jego Prawo - może zachować nas od zejścia na drogę grzechu.
           Wskazuje grzech bez dziesięciu przykazań ludzie nie są w stanie dostrzec Bożej świętości,swojej własnej winy ani  odczuć potrzeby skruchy. Nie zdają sobie sprawy że są zgubieni  ani też nie odczuwają potrzeby pojednawczej krwi Chrystusa.
            Zakon funkcjonuje jak zwierciadło, by pomóc ludziom zobaczyć ich prawdziwe położenie (Jak.1,23-25). ci którzy weń spoglądają widzą defekty swojego charakteru w odróżnieniu od charakteru Boga. W ten sposób zakon moralny zaświadcza, że cały świat jest winny przed Bogiem( Rzym 3,19). I każdy człowiek jest w pełni odpowiedzialny wobec Niego. "Przez zakon jest poznanie grzechu"( Rzym 3,20). gdyż "grzech jest przekleństwem zakonu"(I Jana 3,4).



c.d.n.



Refleksje Biblijne

DAR PROROCTWA

                                        DAR PROROCTWA          Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, prorocy odgrywali ważną ...