Cały czas biorę ten nowy preparat na nadciśnienie i obserwuję jak mój organizm reaguje na niego. Stwierdzam, że coraz lepiej normuje się moje ciśnienie. Ale to nie tylko ten jeden lek wpływa na moje samopoczucie biorę jeszcze vit. C 1000, Abana, Geriforte, Ruszczyk kolczasty. A przede wszystkim żeby moje serce mogło bić i żebym miała siłę chodzić biorę Koenzym Q 10, który w moim wieku jest niezbędny do funkcjonowania organizmu.Zaraz postaram się o tym napisać
Ostatnio przeżyłam kryzys zdrowotny. Nie miałam siły chodzić i to tak bardzo że zaczęłam się obawiać o dalsze życie po prostu gasłam z dnia na dzień nadrabiałam minąą ale to nie zawsze udawało mi się.Zastanawiałam się nad przyczyną tego stanu. Jadłam to co zwykle więc to nie było od jedzenia . Ale gdy rozkładałam leki na tydzień zauważyłam że skończył mi się koenzym Q10 już przed tygodniem wtedy skojarzyłam moje samopoczucie z brakiem koenzymu oczywiście zamówiłam odrazu i to 240 stuk w firmie SWANSON (dużo i tanio) dobra firma. I już na nowo łykam po jednej rano i wieczorem . Wpierw brałam po jednej na dobę ale doszłam do wniosku że w takim wieku jak mój to trzeba tego eliksiru młodości brać więcej bo organizm tego już nie produkuje no i miałam rację czuję się o wiele silniejsza .A dlaczego trzeba to jeśćotórz koenzym Q10 bierze udział w spalaniu pożywienia w komórkach naszego ciała i to we wszystkich komórkach a mamy ich strasznie dużo. gdy brakuje koenzymu ograniczone jest wytwarzanie energii w naszym ciele potrzebnej do życia. Możże samo spalanie tak cukrów jak i tłuszczy opiszę w innym poście bo to ciekaw sprawa dla osób cierpiących na choroby związane z sercem i krążeniem krwi w organizmie. a teraz idę coś zjeść.Pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz