Zdecydowana większość ludzi wnioskuje i taki wniosek ich satysfakcjonuje, że skoro poznali teorię Prawdy, troskliwie podążają za zewnętrznymi wymaganiami Prawa i wiernie stoją przy Kościelnej organizacji; są także ludem Bożym. Lecz to jest ta sama klasa ludzi o której Jezus powiedział: Mat.7,21-23. "Nie każdy kto mówi Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebios, lecz tylko ten,kto pełni wolę Ojca mego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie czyż nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu, i w imieniu Twoim nie wypędzaliśmy demonów, iw imieniu Twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A Ja wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem, idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie."
E. White, zachowująca wiernie Szabat Boży jako dowód mocy Bożej pisze: " Wszyscy wielcy i mali - jeśli nie są nawróconymi ludźmi - znajdują się na tej samej platformie. Ludzie przechodzą od jednej nauki do drugiej. tak sie dzieje i będzie dziać. Katolik może stać się protestantem a jednak nie rozumie w ogóle znaczenia słów; "I dam wam serca nowe," Przyjmowanie nowych teorii i jednoczenie się z kościołem nikomu nie przynosi nowego życia, nawet wtedy gdy ów kościół, do którego przyłączymy się był założony na fundamencie Prawdy. Związek z kościołem nie zastępuje nawrócenia. Wpisanie na listę wyznawców kościoła twojego nazwiska nie ma najmniejszej wartości, jeżeli serce nie jest prawdziwie zmienione. Można być członkiem kościoła i z gorliwością działać na jego rzecz, wykonywać z roku na rok szereg obowiązków a jednak nie być nawróconym. Można bronić chrześcijaństwa a jednak nie być nawróconym. Człowiek może głosić przyjemne i zajmujące kazania a jednak w swym religijnym doświadczeniu może być znacznie oddalony od Chrystusa. Może być wydźwignięty na szczyty ludzkiej wielkości a jednak nigdy nie doświadczyć wewnętrznego działania łaski, która przekształca charakter. Taki człowiek jest zwiedziony przez kontakt i znajomość świętych prawd Ewangelii, które w prawdzie dotarły do jego intelektu lecz nie zostały wprowadzone do wnętrza świątyni duszy."
Musimy posiadać coś więcej jak tylko rozumowe przeświadczenie o Prawdzie. Wielu Żydów było przekonanych o tym, że Jezus jest Synem Bożym. Byli jednak zbyt dumni i ambitni by Mu się poddać. Postanowili sprzeciwić się prawdzie i swój sprzeciw utrzymać w mocy. Nie przyjęli do swych serc takiej prawdy jaka jest w Chrystusie.
"Gdy Prawda jako taka zostaje zamknięta tylko w umyśle, a serce zostaje nie pobudzone, nie uwrażliwione, wtedy Prawda dotyka tylko rozumu. Gdy jednak Prawda zostaje przyjęta do serca, to przechodzi przez sumienie i swoimi czystymi zasadami bierze w posiadanie duszę. Prawda ta jest umieszczona w sercu przez Ducha Świętego, który jej piękno objawia umysłowi tak, że jej przemieniająca moc ujawni się w charakterze."
'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz