Ważne jest dla nas to, że Pan nie poprzestał nad nami pracować ale wciąż udoskonala swoje dzieło. Czuwa nad jego życiem gdy pęka wyrównuje rysy, gdy się wyszczerbi,czy podziurawi uzupełnia braki i wygładza żebyśmy przed Ojcem niebieskim wyglądali jak nowi, nie skażeni grzechem. Ta troska o nas wzrusza mnie ilekroć o tym myślę, ile uwagi poświęca mi Pan i to mnie osobiście choć tak, jak każdej innej osobie a w szczególności swoim dzieciom. Tym z nas, którzy przyjęli Go za swojego Zbawiciela i poddając się codziennie Jego woli, poddają się Jego kochającym rękom aby nas zmieniał i kształtował na swoje podobieństwo. Takie poddanie się Panu i zaufanie Mu całkowite z początku drogi z Panem wcale nie jest łatwe. Ponieważ każdy człowiek od urodzenia uczy się samodzielności. Ale to jest do pewnego czasu. Zauważmy, że dziecko nie tylko uczy się samodzielności ale ma przeciwwagę w ufności do wszystkiego co poznaje a w pewnym okresie życia zaczyna mieć swoje poglądy, którymi się kieruje a życie czasami go rozczarowuje,po zderzeniu się z postępowaniem innych ludzi nie zawsze uczciwych względem niego. Pomału tracąc ufność wyrabia sobie charakter wcale nie podobny do charakteru jaki chce widzieć u niego Pan. Nie ufa nie tylko ludziom ale i Bogu, którego najczęściej zna bardzo pobieżnie i od innych ludzi a nie z pewnego źródła jakim jest Pismo Święte. Taki człowiek przychodząc do Pana musi pozbyć się swojego JA na korzyść ufności do Pana i dać się przez Niego prowadzić przez życie.
Czasem dziwna jest ta nauka. Postanawiam sobie; już będę słuchać Pana i oddawać Mu swoje zmartwienia i wszystkie dni życia . Postanowienie piękne ale- jest pewne ale - ponieważ jestem zdecydowana poddać się Panu powierzam Mu sprawę, która jest dla mnie ważna i za chwilę myślę jak to zrobić co powiedzieć, jak postąpić; układam swój szczegółowy plan działania . No i proszę, gdzie jest ta ufność do Boga, któremu deklarowaliśmy się wierzyć i ufać Mu? Bierzemy znów sprawę w swoje ręce nie czekając , nie dając możliwości działania Panu. Nasz Pan dobrze wie o tych naszych skłonnościach dlatego powiedział do otaczających Go ludzi a tym samym i do nas," Jeżeli nie staniecie się jak dzieci nie znajdziecie się w Królestwie Bożym".
Ta dziecięca ufność do Pana wcale nie jest uciążliwa a powiedziała bym że raczej daje spokój wewnętrzny i lepszy komfort życia psychicznego. Człowiek umęczony zmaganiem się z przeciwnościami dnia codziennego i martwieniem się o jutro gdy ufa Panu ma wielką ulgę powierzając te wszystkie troski Panu ,powołując się na obietnicę Pana zapisaną w Mat. 6,25-33. tam jest przedstawiona wartość każdego człowieka,który oddał swoje życie pod opiekę Panu wystarczy Mu w pełni zaufać i bez problemu iść spać aby wstać wypoczętym do nowego dnia z Panem. W którym poddamy się Jego wpływowi i mocy kształtowania nas na Jego obraz i podobieństwo.
Poddanie, poddanie i jeszcze raz poddanie się Panu. To takie ważne w naszym życiu aby być przygotowanym na powtórne przyjście Pana w chwale. To powinien być najważniejszy cel w naszym obecnym życiu ale nikt sam tego nie osiągnie. Tylko nasz Bóg może nas zmienić tak abyśmy mogli wejść do Królestwa Jego, i czyńmy to teraz dopóki żyjemy. Bo gdy umrzemy już nic nie da się zrobić. Wtedy będziemy mogli tylko czekać w śnie śmierci na przyjście Pana Jezusa Chrystusa i wzbudzenie nas do nowego życia oby w pierwszym zmartwychwstaniu do życia wiecznego z Panem.
No proszę,rozpisałam się ale ze mną tak jest, jestem gadułą , jak zaczynam dyskusję to gadam, gadam jak najęta, jak biorę się do pisania o czymś co mnie interesuje to też piszę, piszę aż się wypiszę,czyli wszystkie przemyślenia na ten temat.Każdy ma swoje wady, Ja musiałam prosić Pana aby nauczył mnie słuchać co inni mówią i to wcale nie od razu mi się udawało. Bo było trudno wyłączyć język, który był przyzwyczajony wcześniej mówić, jak myśleć co mam powiedzieć a potem tego żałować. Ale modliłam się o to i to publicznie w zborze,co moi zborownicy pamiętają do dziś. Nie, nie, nie gniewam się na nich o to, bo innym też to może się przydać. Takie sprawy też Pana obchodzą i ja jestem tego przykładem bo Pan odjął mi tą przywarę a w zamian nauczył słuchania co inni mówią,szczerze mówiąc z wielką korzyścią dla mnie. Chwała Panu za to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz