wtorek, 11 lutego 2014

Serce i jego dolegliwości

        Tak naprawdę to chyba każda osoba żyjąca ma jakieś kłopoty z sercem nie mówię że choroby serca ale właśnie małe lub większe kłopoty z sercem. Jest to organ podatny na uczucia czy się do tego przyznajemy czy nie to i tak serce bije nam szybciej jak widzimy kogoś bardzo bliskiego lub kogoś do kogo czujemy odwrotność miłości, no może nie złość czy nienawiść ale raczej z kim mamy odmienne poglądy.Albo gdy się kogoś obawiamy, nie wiedząc jak  zareaguje na nasz widok. I jest pytanie zasadnicze jak mamy my reagować na takie spotkania. Jeśli mamy zaplanowane spotkanie to się do tego przygotowujemy. Ale jeśli niespodzianka, to co wtedy robimy? Warto siebie poobserwować ,co czujemy na widok danej osoby. To nam dużo powie nie tylko o tej osobie ale też o nas samych.
         Tak naprawdę pragnę aby moje odczucia były zawsze pozytywne na widok każdej osoby jaką spotykam w swoim otoczeniu. Ponieważ bardzo dobrze czuję się w tedy, gdy mogę ze spokojem rozmawiać  o wszystkich rzeczach czy dobrych czy tych drażniących. Przyznam się szczerze, że nie zawsze udaje mi się utrzymać spokój w rozmowie lub reakcji na innych. Każdy prawdziwy odrodzony chrześcijanin powinien zachować spokój w każdej sytuacji. Powinien nie dać się sprowokować  do głupiej dyskusji lub tym bardziej kłótni. Ale powinności swoją drogą a życie swoją.
         Ze mną jest jeszcze jeden problem ; ja bardzo nie lubię rozstawać się w gniewie lub jakichś niedomówieniach , gdy jest coś nie tak z mojej strony  i nie ważne czy ktoś mnie sprowokował czy nie, ja przeżywam to bardzo i długo, nawet czasem kilka dni czuję niesmak i jestem rozczarowana  swoim zachowaniem bo wiem, że nic mnie nie usprawiedliwia, to ja powinnam zachować się faer pomimo okoliczności niesprzyjających takiemu zachowaniu. Modlę się do mojego Pana aby odebrał mi takie myśli, których wcale nie chcę. a poza tym moje serce daje znać w takim wypadku o sobie wcale nie przyjemnie. Mam zrosty na prawej komorze serca i na ścianie rozdzielającej komory więc nie pracuje moje serce wydajnie a gdy jeszcze dochodzi do tego stres wywołany głupim zachowaniem kogoś to wtedy mam ograniczoną wytrzymałość i czasem wybucham nie wtedy gdy trzeba robiąc zamieszanie i konsternację innych obecnych a ten kto mnie sprowokował czyniąc niewinną minę udaje, że to ja przecież źle się zachowałam. Po takim incydencie czuję się całkiem bezradna  i nie wiem jak postąpić. gniewać się nie umiem a przejść do porządku jak by nic się nie stało nie zawsze od razu udaje mi się , choć tak szczerze mówiąc od razu rozmawiam  z tą osobą i nie okazuję jej niechęci, i nie czuję niechęci ale gdy przyjdę do domu i zaczynam przypominać sobie całe zajście to już wtedy  mam problem z zapomnieniem o wszystkim. 
          Zastanawiam się czy jest jeszcze ktoś ,kto tak samo przeżywa takie incydenty. Naprawdę nie czuję nienawiści do tej osoby raczej litość. Bo tłumaczę sobie to tak: Przecież ta osoba chyba nie rozumie że mnie skrzywdziła czy poniżyła wiec to ona potrzebuję pomocy od Boga bardziej jak ja i zaczynam się wtedy modlić za nią aby Pan zmienił jej myślenie dał jej poznać jakie było jej zachowanie  wobec mnie a może nie tylko mnie ale i wobec innych ludzi. No i to mi pomaga , wycisza aż uspokajam się i już nie myślę o tych rzeczach.
           No, dzisiejszy wpis nie jest  wesoły ale to samo życie. Raz świetnie wszystko idzie  innym razem trochę inaczej. Tylko boję się że kiedyś dostanę zawału i narobię komuś kłopotu, czego bym nie chciała z całego serca, ponieważ nie lubię być natrętna ze swoją osobą. Ani narzucać się z towarzystwem. Jestem raczej skromna i nieśmiała choć czasem wygląda to inaczej ale to jest brawura osób nieśmiałych żeby się to nie wydało jaka jest naprawdę.
            Im jestem bliżej mojego Pana tym spokojniejsza jestem w rozmowach z innymi ludźmi. Mój Bóg daje mi pewność opieki daje mi także opanowanie sytuacji w jakich sie znajduję a takie jak wyżej opisane incydenty trafiają mi się bardzo rzadko a mam nadzieję ,że Pan całkiem odejmie mi taką reakcję na zachowania innych, o co bardzo Go proszę ponieważ będzie to ku Bożej chwale a mnie przysporzy zdrowia.
             No w tym tygodniu Walentynki ten zachodni obyczaj pomału przyjmuje sie i u nas choć jest obchodzony nie tak szumnie jak w innych krajach. Ja mam spokój bo nie mam nikogo takiego komu bym miała wysyłać czy podarować jakieś walentynkowe gadżety ale do Klubu trzeba ubrać się z akcentem czerwieni. Mam czerwoną bluzkę to powinno wystarczyć. A serduszka nie widać bo ono też jest czerwone chyba?
        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Refleksje Biblijne

DAR PROROCTWA

                                        DAR PROROCTWA          Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, prorocy odgrywali ważną ...